Podsumowanie - GORGONIA

1-2 lipca 2006--->
wszystkie "gorące" informacje odnośnie zlotu

Moderator: Foka

Czy jesteś zadowolony z organizacji i działania Fajnego Całkiem Sztabu ?

Ankieta wygasła 16 lip 2006, o 15:43

Tak, dzięki temu lepiej wczułem się w klimat i miałem odczucie że jestem częścią większej całości
26
87%
Trudno powiedzieć ...
2
7%
Nie, wiem ale chyba nie robi mi to żadnej różnicy
0
Brak głosów
Sztab nie jest potrzebny
2
7%
 
Liczba głosów : 30

Podsumowanie - GORGONIA

Postprzez Python » 2 lip 2006, o 15:29

Czołem Dzielni Żołnierze Gorgonii !

Dzięki Waszemu męstwu i niewyspaniu wygraliśmy ! (w Katandze mówią że w 60% ;))

Jako dowódca AEG chciałbym "na gorąco" napisać moje wrażenia po zlocie.

Zamierzam je oczywiście updateować, jak tylko uda mi się wyspać itp. :)

Serdecznie dziękuję WSZYSTKIM którzy wsparli AEG, szczerze mówiąc, nie byliśmy (jako sztab) przygotowani, że okażecie TAK WILKIE zaangażowanie i wtopicie się w klimat w sytuacji, gdy scenariusz w zasadzie poznalismy dopiero na miejscu.

Osoby które się szczególnie zasłużyły, dostały medale - wszystkie podziękowania złoży Wam na forum jeszcze raz genmaj Sushi.

Ja chciałbym opisać fakty o których być może nie wszyscy uczestnicy AEG wiedzieli.


Nie wiem jak wypadło, jakby co napiszę że: tak jak i Wy, nie miałem pojęcia o scenariuszu. Także w trakcie rozgrywki dostawaliśmy dodatkowe questy, lub "sugestie" od Tadka co można by zrobić.
(Jedną z takich sudestii był atak na wioskę Katangi, 5 minut później dostaliśmy sms od Pirxa, że Katanga fortyfikuje wioskę i ściąga posiłki - więc zamiast walczyć w wiosce, odbiliśmy elektrownię;) --->w ogóle Pirx wielki SZACUN

Jakkolwiek oczywiście zależało mi bardzo byśmy wygrali, chciałem także abyście:

- wykonywali zróżnicowane zadania, w tematach takich jak lubicie (sorry Sroka !) więc zadania które Wam przydzielałem zwykle z Wami konsultowałem

- chciałem abyście mieli "uczucie" że Sztab wie jaka jest sutuacja na froncie i byście mieli ten feeling, że prosząc o wsparcie, osłabiacie inne miejsca na froncie, ale wiedzieli jednocześnie, że Sztab zrobi wszystko by przyjść Wam z pomocą. (Raz nawet dosłownie, nad ranem przeprowadziliśmy Sztabem wraz z kilkoma żywimi ochotnikami kontratak, aby ORZEŁ mógł wycofać się do bazy)

- aby minimalizować straty. Wiem że to tylko asg i mieliśmy dwa respy na godzinę, ale zależało mi na tym byście szanowali własne życie.
Chyba tylko trzy razy prosiłem o niemal "samobójcze" ataki,
i tylko wtedy gdy miało to kluczowe znaczenia by odwrócić uwagę sił Katangi w innych miejscach, a nie było już ludzi.
Dlatego także jeśli team prosił o możlwiość wycofania, z reguły się zgadzałem

- Noc była wyczerpująca głównie dlatego że dojechało ok 40 osób (z 75 które się zapowiedziały). Uznałem więc że używamy całych sił nocą, czekając na poranne uzupełnienia. Okazało się rano że dotarły tylko 3 osoby !. Na szczęście Katanga nie wykorzystała swojej potencjalnej przewagi liczebnej w tym momencie...

- oczywiście nie skarżąc się, chciałbym podkreślić że także starałem się wczuwać w rolę i w ogóle nie spałem przez cały scenariusz (sztab spał ok. godziny w trakcie wymiany ognia wokół), nie dostałem także zupy, gdyż "wyszła" - chciałem bowiem jako "kapitan" zejść z mostku ostatni... :)

- Byliśmy jako AEG (dzięki MP !) przygotowani także na inne scenariusze - mieliśmy na przykład kilkudziesięciolitrowy zapas wody w butlach, na wypadek upału i odcięcia AEG od hotelu...

- na koniec, but not least, mam nadzieję że ani żaden żołnierz Gorgonii, ani Katangi (APE !), nie poczuł się w żadnym momencie urażony "postawą" jaką prezentowałem jako generał. Miało to na celu tylko "podkreślenie" klimatu. Mimo wszystko mam nadzieję że nie przesadziłem.

ANKIETA

Pamiętajcie że nie byłem organizatorem - dlatego nie wiedziałem,
- kiedy ma się scenariusz zakończyć
- co jest warunkiem zwycięstwa
- co będzie na obiad
- dlaczego jest tyle komarów.

Chodzi mi tylko o poznanie Waszej opinii NAD SENSEM wprowadzania Sztabu do dłuższych rozrywek ASG.

Nie jest to więc TYLKO ocena działania TEGO Sztabu.

Ja sam mam wiele ocen naszego działania, oraz błędów w dowodzeniu (od strony taktycznej) które popełniłem - postaram się to także wszystko opisać.

genmaj PYTHON
Ostatnio edytowano 2 lip 2006, o 15:46 przez Python, łącznie edytowano 1 raz
Python
kapitan
 
Posty: 5742
Dołączył(a): 3 sie 2005, o 17:34

Postprzez Python » 2 lip 2006, o 15:44

Przy okazji poproszę o ocenę jednego z pomysłów który wydawał się kontrowersyjny, a który jak nam się wydawało spotkał się ze szczególnie ciepłym przyjęciem.

STOPNIE WOJSKOWE

Zrobiliśmy to oczywiście także dla klimatu, ale także po to by w jednstkach organizowanych ad hoc wiadomo było kto dowodzi jak zginie dowódca.
Python
kapitan
 
Posty: 5742
Dołączył(a): 3 sie 2005, o 17:34

Postprzez Owca » 2 lip 2006, o 16:03

Czy ja też mogę się tu trochę wymądrzać? I głosować?
W Katandze w nocy było zdolnych do walki niecałe 15 osób...
Nigdy więcej!
Ojciec Terrorysty...
Codziennie wzrasta ilość rzeczy i osób, które mam w dupie...
Obrazek
Avatar użytkownika
Owca
porucznik
 
Posty: 2899
Dołączył(a): 21 maja 2005, o 00:12
Lokalizacja: SGW

Postprzez Wokash » 2 lip 2006, o 16:27

Owca napisał(a):W Katandze w nocy było zdolnych do walki niecałe 15 osób...

Owca też uważam, że chlanie tak na początku zlotu nie jest fajne ... ale AEG jakoś się powstrzymał ... :lol:
Avatar użytkownika
Wokash
kapitan
 
Posty: 5977
Dołączył(a): 31 maja 2005, o 23:08
Lokalizacja: TG, MP, MoP, RE, CCS, BN, RG, SG, O3S, RAS, BET, PT, 3rdB HGW

Postprzez apollyon » 2 lip 2006, o 16:38

Katanga fortyfikuje wioskę i ściąga posiłki

jakie fortyfikował? jakie sciąga posiłki?? Kto miał fortyfikować? na w szczytowym monecie było 28 osób(przez pół godziny, kiedy 3 białorusinów ruszyło do walki)... trzeba się było naprawdę przestraszyć owych posiłków... ciekawe jak wyglądały nasze "fortyfikacje"??

ale prawda- wielki szacun dla Pirxa- jesli przeleżał gdzieś pod naszym obozem przez całą grę, to naprawdę jest bogiem i powinnien dostać medal wielki jak Python...

(APE !), nie poczuł się w żadnym momencie urażony
nie ma co się roztkliwiać, sam się chyba trochę za bardzo nakręciłem bez powodu... za to zginałem śmiercią bohatera, z pieśnią na ustach, zaś moja smierć była filmikiem końcoym scenariusza (piotem były jakieś nieudane sceny z Carlosem). Ale następnym razem można to zrobić lepiej- ja wam pokaże jak- Python, Sucha- będziecie pierwsi!!
Ostatnio edytowano 2 lip 2006, o 22:05 przez apollyon, łącznie edytowano 2 razy
Obrazek
...we are APE's
Avatar użytkownika
apollyon
spamer
 
Posty: 1427
Dołączył(a): 21 lis 2005, o 19:27
Lokalizacja: z PKS

Postprzez Vlad » 2 lip 2006, o 16:43

No coż pomysl ze stopniami wojskowymi :?: ............ przecież w każdej armii to norma ktoś powinien być wodzem a ktoś żolnierzem. Z moich oberwacji; na nastepną wiekszą imprezę można w przygotowac jakieś najprostsze insygnia do stopni wojskowych. np sierżanta, porucznika kapitana.

a oto pierwsze fotki ze zlotu:
ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek
ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek
ObrazekObrazekObrazekObrazek

Na szczególną uwage zasluguje zdjecie ostatnie pokazujace jak traktowani są jency wojenni

Dziekuje wszystkim za wspólną ofiarną walkę
Avatar użytkownika
Vlad
porucznik
 
Posty: 3064
Dołączył(a): 4 maja 2006, o 13:17
Lokalizacja: TG - Praga Forever MASH R.A.S. DPM

Postprzez apollyon » 2 lip 2006, o 16:57

jak traktowani są jency wojenni


tak tak... znamy byliśmy...

A tak jest w Katangijskich Kołhozach, gdzie ludzie dobrej roboty pracują od czasu do czasu, biesiadując często, przy suto zastawionych stołach...

Obrazek
Obrazek
...we are APE's
Avatar użytkownika
apollyon
spamer
 
Posty: 1427
Dołączył(a): 21 lis 2005, o 19:27
Lokalizacja: z PKS

Postprzez Python » 2 lip 2006, o 18:25

apollyon napisał(a):
Katanga fortyfikuje wioskę i ściąga posiłki

jakie fortyfikował? jakie sciąga posiłki?? Kto miał fortyfikować? na w szczytowym monecie było 28 osób(przez pół godziny, kiedy 3 białorusinów ruszyło do walki)...
dojechało ok 40 osób

faktycznie, pełne wyczerpanie- 40 osób kontra 16 (z czego połowa pijana)... o panie...


to było Was 16-stu czy 28 :)

a podsumowanie scenariusza w skrócie:

Gorgonia:
mielismy ok. 45 osób i 3 obiekty do obrony, z czego w naszym obozie można było strzelać w nocy
wykonala 60% zadań
utrzymalismy elektrownię


Katanga
28 osób, żadnych obiektów do obrony, całkowity zakaz ataku noca na obóz Katangi
wykonała 0% zadań

no to prawdziwy remis, pełen szacun :)

Gdybyscie nie pobłądzili nocą i nie atakowali nas bez sensu, tylko poszli spać, w dzień stosunek sił wynosiłby 28:20 na Waszą korzyść, a my wciąż musielibyśmy bronić 2 obiektów.

p.
Edytuj posty.

Chciałem tutaj przy okazji specjalnie podziękowac

i to w zasadzie nie wiem komu Smile

Chodzi o sytuację w której zostałem ranny w okolicy obozu, a żołnierze

(Szerszenia?) rzucili świecę dymną, a następnie (chyba?) Koval odciągał

mnie pod ogniem (i dostał), a potem przyszedł medyk i nas uleczył.

(znaki zapytania są stą że leżałem zabity tyłem do obozu)

Biorąc pod uwagę, że bylismy 10 metrów od respa na kilkanaście minut przed mżliwym respawnowaniem - naprawdę doceniam Wasze zaangażowanie i pełne wczucie w klimat !

Jeszcze raz dzięki, takie akcje budują "fajność" ASG Very Happy
Python
kapitan
 
Posty: 5742
Dołączył(a): 3 sie 2005, o 17:34

Postprzez Owca » 2 lip 2006, o 19:30

Mając stosunek sił 2,5:1 wykonaliście 60% :twisted:
Spróbujmy kiedyś zagrać z taką przewagą dla Katangi i zobaczymy jaki wtedy będzie wynik, nawet biorąc pod uwagę, że u nas nikt nie dowodzi całością, nie mamy pięknych map sztabowych z naniesionymi liniami frontu, nie mamy ukrytych obserwatorów w terenie i paru innych rzeczy :twisted:
Ostatnio edytowano 2 lip 2006, o 20:52 przez Owca, łącznie edytowano 1 raz
Nigdy więcej!
Ojciec Terrorysty...
Codziennie wzrasta ilość rzeczy i osób, które mam w dupie...
Obrazek
Avatar użytkownika
Owca
porucznik
 
Posty: 2899
Dołączył(a): 21 maja 2005, o 00:12
Lokalizacja: SGW

Postprzez Wokash » 2 lip 2006, o 20:21

Bosz ... jak ja to lubię :? . Czy komuś w warszawskiej Katandze kiedyś wiatr nie wieje w oczy ... gadałem z waszymi posiłkami z reszty Polski to ich reakcja była ... nie ważne kto wygra ważne żeby była dobra zabawa ... w sumie to i prawda ... a tutaj wiadomo los się na was uwziął :evil: .
Jak chcecie porównania to zobaczcie zdania ... my musieliśmy przeprowadzać skoordynowane patrole (akcja "jajka" co wymagało dodatkowych ludzi poza obroną obiektów), a wy musieliście jedynie zbierać „uszy” no uzbieraliście ich 20 ...
Jako szef tego „obozu koncentracyjnego” czyli obozu jenieckiego mogę powiedzieć, że gdybyśmy my mieli zadanie z uszami to wyglądało by to tak:
Mieliśmy 41 wziętych do niewoli, którzy znali reguły wojenne i się przedstawili 43 jeńców, którzy bądź tych reguł nie znali (i się nie przedstawili) bądź też nasi kazali im spadać przed rejestracją. Więc mielibyśmy 84 "uszy"
Tak wiec wasze zadanie wykonalibyśmy 4 raz szybciej ... a z uwagi na to, że mieliśmy przewagę liczebną dostaliśmy zadania, które to równoważyły (i to było bardzo słuszne).
Na pocieszenie dla sfrustrowanych podam, że było kilka ucieczek z obozu jenieckiego :evil: . Było też kilka nie udanych :twisted: .
Dodatkowo pozdrowienia dla „stałych klientów” Lisa, Nerka, Pitbulla, Romusa (przepraszam jeśli przekręciłem ... przestałeś się przedstawiać jak zacząłem kojarzyć Cię z twarzy) :lol: . Bez was ten obóz to nie byłoby to samo 8) .
Również dzięki dla całego sztaby Pythona (faktycznie nie było nudno jako MP), Suchej, Radara i Pirxa (to było mistrzostwo świata). Wszystkich „ptaków” i oraz Katangi. Szczególnie dla Netadora ... oglądanie Waszego ataku na nasz sztab (fakt odpartego) to była prawdziwa przyjemność. Również dzięki Tadkowi za szybki kurs minerki. Jak zwykle nie jestem w stanie wymienić wszystkich ... szkoda tylko, że było nas (zlotowiczów) tak mało.
Co do koncepcji sztabu ... no cóż moim zdaniem pomysł centrum dowodzenia pojawił się po raz pierwszy w podobnej formie w Afgaraku i jest jak najbardziej słuszny, oby tak dalej. Jestem jak najbardziej za podobnie jak jestem za scenariuszami gdzie obie strony mają rozsunięte priorytety ... to jest naprawdę zabawne.
Również powstanie łańcucha dowodzenia ma sens ... faktycznie trzeba pomyśleć o dystynkcjach ... bo zdarzały się przypadki zamiany ogniw :lol: .
Python jeśli zostaniesz jeszcze kiedyś będziesz szefem sztabu zgłoszę się na ochotnika do MP ... niech mnie TG rozstrzelają trudno... :wink:
Avatar użytkownika
Wokash
kapitan
 
Posty: 5977
Dołączył(a): 31 maja 2005, o 23:08
Lokalizacja: TG, MP, MoP, RE, CCS, BN, RG, SG, O3S, RAS, BET, PT, 3rdB HGW

Postprzez Owca » 2 lip 2006, o 21:06

No dobrze - niech będzie - przegraliśmy z kretesem, bo jesteśmy ciency jak Bolka trampki! :lol:

Tylko jak cienki był w takim razie przeciwnik? :twisted:

A żeby nie było OT: jak pokazuje doświadczenie, łańcuch dowodzenia poprawia efektywność i sprawdza się w praktyce. Trzeba na pewno dopracować jeszcze szczegóły (np wspomniane już "przechodnie" dystynkcje) i będzie pr0!
Nigdy więcej!
Ojciec Terrorysty...
Codziennie wzrasta ilość rzeczy i osób, które mam w dupie...
Obrazek
Avatar użytkownika
Owca
porucznik
 
Posty: 2899
Dołączył(a): 21 maja 2005, o 00:12
Lokalizacja: SGW

Postprzez Wokash » 2 lip 2006, o 21:16

No tak ... bawmy sie w ten sposób dalej ... :evil: nie wiem czy zauważyłeś ... może przysnąłeś bo robiłeś wrażenie skrajnie zmęczonego ... moderatorzy stwierdzili, że był remis ze wskazaniem na Grogonię ... remis oznacza, że nikt nie wygrał, ani nie przegrał ... tak mi się coś przynajmniej zdaje, że to ma takie znaczenie :lol: . Mogę sie mylić. W kontekście Twojej wypowiedzi wynika, że jesteśmy trochę grubsi niż Bolka trampki ... ale tylko trochę :wink: .
Jeśli mógłbym pozwolić sobie na pewne wrażenie to Wy byliście trochę lepsi w polu ... ale my to nadrabialiśmy (z niewielkim naddatkiem) sprawniejszym dowodzeniem, współpracą teamów i zwiadem (nie zaś masą bo różnica z uwagi na dodatkowe zadnia nie była taka abyśmy mogli sobie na to pozwolić).
Edit ... widzę, że dodałeś fragment, który wskazuje, że choć w części mamy podobne spostrzeżenia :wink:
Avatar użytkownika
Wokash
kapitan
 
Posty: 5977
Dołączył(a): 31 maja 2005, o 23:08
Lokalizacja: TG, MP, MoP, RE, CCS, BN, RG, SG, O3S, RAS, BET, PT, 3rdB HGW

Postprzez dyno » 2 lip 2006, o 22:11

Według mojego skromnego zdania sztab jest jak najbardziej potrzebny a jego przydatnośc podczas działań bojowych została potwierdzona nie jeden raz (dostarczanie posiłków informacje z kierunkiem nadciągania wroga).
Python - wtedy zasłone zrobili ludzie z sroki (szerszeń) gdy ewakuowali cię do bazy.
dyno
rekrut
 
Posty: 103
Dołączył(a): 13 wrz 2005, o 23:45
Lokalizacja: ACT

Postprzez sobol » 2 lip 2006, o 22:28

Owca zaloz sobie temat "Katango gdzies byla.. " i tam sie zal a nie zalisz sie tutaj :wink:
bylo super zajefajnie , szczegulne podziekowania dla szerszenia
tylko jeden maly minus bufet ,a wlasciwie jego praktycznie fizyczny brak
sobol
mądraliński
 
Posty: 48
Dołączył(a): 15 sie 2005, o 17:38
Lokalizacja: podobno Stolica ;)

Postprzez Wokash » 2 lip 2006, o 22:32

Lekki OT ale muszę zapytać :D .
Tak ze zwykłej ciekawości ... czy ktoś mi może wyjaśnić po co Katanga tak zażarcie szturmowała nasz obóz ?? :shock:
Avatar użytkownika
Wokash
kapitan
 
Posty: 5977
Dołączył(a): 31 maja 2005, o 23:08
Lokalizacja: TG, MP, MoP, RE, CCS, BN, RG, SG, O3S, RAS, BET, PT, 3rdB HGW

Postprzez yamnick » 2 lip 2006, o 22:50

Wokash napisał(a): ... czy ktoś mi może wyjaśnić po co Katanga tak zażarcie szturmowała nasz obóz ?? :shock:


Przyjrzyj się fotce poniżej i znajdź przynajmniej dwa szczegóły które wyjaśniątą zagadkę:

Obrazek
Passive-aggressive
yamnick
st. sierżant sztabowy
 
Posty: 746
Dołączył(a): 9 gru 2005, o 16:40
Lokalizacja: 6-th, Warszawa

Postprzez Koval » 2 lip 2006, o 22:50

Python napisał(a):Chodzi o sytuację w której zostałem ranny w okolicy obozu, a żołnierze

(Szerszenia?) rzucili świecę dymną, a następnie (chyba?) Koval odciągał


To nie ja, bo z tego, co pamiętam Ciebie nie odciągałem. Jeśli to Ty byłeś tym odciąganym po skosie przez boisko, to wtedy byłem w grupie strzelającej w osłonie odciągających. Jeszcze widziałem jedną świecę użytą w okolicy bazy, ale wtedy byłem po jej drugiej stronie.

Sztab jak najbardziej jest potrzebny.

W tym miejscu pragnę również podziękować wszystkim, którzy byli na zlocie, do zobaczenia na kolejnym.

Wokash tak ta akcja Netadora, to chyba takie wspomnienie, które zostanie na bardzo długo, zwłaszcza, że miejsca do oglądania mieliśmy naprawdę rewelacyjne :D . Dzięki dla wszystkich, którzy wtedy powstrzymali Netadora i tym samym uratowali nasze uszy przed obcięciem.
Avatar użytkownika
Koval
st. sierżant sztabowy
 
Posty: 1161
Dołączył(a): 7 paź 2005, o 08:35
Lokalizacja: Tower Guards

Postprzez dyno » 2 lip 2006, o 22:50

Wokash napisał(a):Lekki OT ale muszę zapytać :D .
Tak ze zwykłej ciekawości ... czy ktoś mi może wyjaśnić po co Katanga tak zażarcie szturmowała nasz obóz ?? :shock:

odpowiedź: zosta zastrzelonym>trafic do niewoli>zostac uraczony browarem 8)
zresztą po południu w sobotę do naszego namiotu zajrzało 2 dzielnych żołnierzy Katangi z wymierzonymi do nas gnatami po zaoferowaniu 2 piwek nastąpił całkowity zanik wrogich zamiarów :twisted:
dyno
rekrut
 
Posty: 103
Dołączył(a): 13 wrz 2005, o 23:45
Lokalizacja: ACT

Postprzez Wokash » 2 lip 2006, o 22:56

A tak pamiętam ich ... zdaje się polegli, w trakcie picia tego piwa, zabici przez kolejny atak Katangi ... :lol:
Avatar użytkownika
Wokash
kapitan
 
Posty: 5977
Dołączył(a): 31 maja 2005, o 23:08
Lokalizacja: TG, MP, MoP, RE, CCS, BN, RG, SG, O3S, RAS, BET, PT, 3rdB HGW

Postprzez Radar76 » 3 lip 2006, o 00:03

Z akcji z jeńcami wynika jedna nauka. Potrzebne są jasne reguły dotyczące obozu jenieckiego i bycia jeńcem. Po tym jak chłopaki z Katangi do nas trafiali nie wiedzieliśmy ile ich możemy trzymać. Puszczaliśmy ich po od 5 do 15 minut. Moim zdaniem powinna być żelazna zasada ile POW może przebywać w niewoli i że wypuszczony jeńiec po uwolnieniu MUSI opuścić obóz przeciwnika. Niewola jest rodzajem hokejowej kary (tj. wyklucza z gry i daje chwilową przewagę przeciwnikowi) więc kara w wymiarze (na przykład) niepozwalającym skorzystać z następnego respa jest drużynowo bolesna.
<i>W naszej epoce, epoce potęgi atomowej, byłoby nonsensem uważać wojnę za odpowiedni środek przywrócenia naruszonych praw..</i>
papież Jan XXIII
Avatar użytkownika
Radar76
zielenina
 
Posty: 10
Dołączył(a): 24 maja 2006, o 01:30
Lokalizacja: Szwadron C

Postprzez apollyon » 3 lip 2006, o 01:08

Tak ze zwykłej ciekawości ... czy ktoś mi może wyjaśnić po co Katanga tak zażarcie szturmowała nasz obóz ??

proszę cię bardzo....
Na początku myslelismy że mamy zdobyć elektrownię. W elektrowni jak się okazało nikogo nie było, bo wy uznaliście, że elektrowania jest gdzie indziej.
no więc, żeby zdobyć jakieś uszy, trzeba było zaatakować bazę. nie wiedzieliśmy że macie zamiar gdziekolwiek wychodzić- szczerze mówiąc to byliśmy przekonani, że będziecie siedzieć w tej bazie( ewentualnie w elektrowni) i koniec, bo nie macie po co wyłazić...
No to hajda na bazę
gdzieś tam pomiędzy zobaczyliśmy waszą skrzynię. Rzuciliśmy się do ataku i nagle okazało się że przy jednej skrzyni jest was więcej, niż nas ruszyło do ataku, do tego schowanych i przygotowanych. Stwierdziliśmy że skrzynie to mobilny resp i nie będziemy się wykrwawiać na tych skrzyniach, skoro nic nas one nie obchodzą, bo my przecież mamy zająć elektrownie. W elektrowni było pusto, to chodziliśmy zajmować bazę...
przed obiadem dowiedzieliśmy się, że Elektrownia jest zamknięta, że na jej drzwiach jest napisane "nie wkurwiaj mistrza gry", że nie da się ich otworzyć i że interesuje nas ona dopiero po zdobycieu kodów... no to już zdębieliśmy, trzeba było zdobywać bazę
Katanga
28 osób, żadnych obiektów do obrony, całkowity zakaz ataku noca na obóz Katangi
wykonała 0% zadań

a nie prawda, bo dwa zadania wykonaliśmy... więc nie zero...
do tego słyszałem e wy zachowaliście jak typowi polacy- jedno jajo żeście zgubili, jedno zepsuli, a jedno zapomnieli... moje gratulacje...
Obrazek
...we are APE's
Avatar użytkownika
apollyon
spamer
 
Posty: 1427
Dołączył(a): 21 lis 2005, o 19:27
Lokalizacja: z PKS

Postprzez Długi » 3 lip 2006, o 08:35

Fakt - Katanga wykonała dwa zadania - zniszczenie Trafo i zdobycie informacji o techniku z elektrowni.

Natomiast nieprawdą jest, jakoby sztab gorgoński nie wiedział co jest warunkiem zwycięstwa.

Ogólnie sztab jednak spełnił swoją rolę w 120% - Gorgonia działała w sposób skoordynowany i planowy (choć dało się odczuć braki w umiejętności czytania mapy), co jak sądzę znacząco utrudniło Katandze zdobywanie informacji (uszu).
Avatar użytkownika
Długi
plutonowy
 
Posty: 408
Dołączył(a): 4 paź 2005, o 16:27
Lokalizacja: Szwadron C

Postprzez Wokash » 3 lip 2006, o 08:36

Ok Ape. Czyli nie mieliście kompletnych informacji ... my też. Zapewniam Cię, że ponosiliśmy straty przy obronie elektrowni (bo też byliśmy przez część znaczną scenariusza przekonani, że musimy ją cały czas utrzymać ...). Traciliśmy czas bo rozkładanie jajek było bardzo rygorystyczne.
Jeżeli myślisz o tym samym ataku na skrzynię co ja to was było siedmiu, a nas na początku było 3 (tylu nas was zatrzymało), a później wsparł nas drugi odział (spychający wcześniej snajpera z Katangi) i faktycznie tak na oko broniło się nas 7 lub 8, byliśmy przygotowani bo mieliśmy zwiad.
Skoro wy nie mieliście to czemu chociaż nie wypytaliście jeńców o to, że cały czas wychodzą oddziały, a w bazie zostają smętne resztki i śpiący.
I kolejne pytanie ... czemu następowały co jakiś czas niewielkie ataki (mało liczne) a uczestnicy mówili, że nikt im nie wydaje rozkazów i się po prostu nudzą (ja im wierzę bo po paru takich atakach oni wiedzieli, że to nie ma sensu)?? Mieliście za dużo ludzi :shock: ??
Avatar użytkownika
Wokash
kapitan
 
Posty: 5977
Dołączył(a): 31 maja 2005, o 23:08
Lokalizacja: TG, MP, MoP, RE, CCS, BN, RG, SG, O3S, RAS, BET, PT, 3rdB HGW

Postprzez Ptasiek » 3 lip 2006, o 10:01

wtrace swoje 3 grosze Sztab- no po prostu byl boski , moim zdaniem jak na nasze zlotowiczow mozliwosci idealna komunikacja radiowa, prosba o wsparcie lub zluzowanie oddialu dawalo fajny klimat, sucha sprawdzila sie w roli Sanitariuszki za co wiekie jol i wielkie fenks :D :oops: 8)
brygada Szerszen wedlug mnie spisala sie bardzo dobrze, byla zorganizowana i zdyscyplinowana
generalnie jak na nastepnych zlotach tak bedzie to byloby super, poprawa tego zlotu w porownaniuz zimowym to poprawa o 240%
generalnie bylo bardzo dobrze , moinusem bylo to ze malo osob zawitalo...
Ptasiek
st. sierżant sztabowy
 
Posty: 1175
Dołączył(a): 21 cze 2005, o 16:31

Postprzez Python » 3 lip 2006, o 10:32

apollyon napisał(a): typowi polacy- jedno jajo żeście zgubili, jedno zepsuli, a jedno zapomnieli... moje gratulacje...


mimo wszystko, Wszyscy nasi chłopcy, to chłopcy z jajami :)


Długi napisał(a):
Natomiast nieprawdą jest, jakoby sztab gorgoński nie wiedział co jest warunkiem zwycięstwa.


Zwykle nie dyskutuję z koordnatorem scenariusza. Ale zrobię wyjątek:

- naszym zadaniem było ustawianie "jajek" , za ktre jak się okazało dostawaliśmy punkty. Dostawaliśmy punkty tylko za ustawione jajka a nie prawie ustawione. "prawie" robi wielką różnicę w Gorgonii :)

- oraz obrona elektrowni (obroniliśmy = dostalismy 0 punktów :( )

gdybym wiedział że wysadzenie elektrowni nie jest żadnym dla nas problemem, to bym jej w ogóle nie bronił - tak jak to się stało z trafo.
Tymczasem obrona elektrowni wiązała nasze siły w bardzo dużym stopniu,
jest mi szkoda chłopaków którzy po nieprzespanej nocy kiblowali tam z mrówkami i komarami na mój rozkaz, tylko po to by dowiedzieć się, że w zasadzie robili to niepotrzebnie.

zdjęcie jeńców: na zdjęciu NIE WIDAĆ, że część jeńców grała w karty z gołymi paniami które dostali od generał Sushi :)


jeszcze przy okazji, często słyszałem pytanie: "Gdzie jest Cannon Fodder ?"

Odpowiedź brzmi - CF prawie całą sobotę bronił samotnie właśnie elektrowni ! Szacun Panowie (i dzięki za kanadyjki !)

p.
Python
kapitan
 
Posty: 5742
Dołączył(a): 3 sie 2005, o 17:34

Następna strona

Powrót do VI Międzynarodowy Zlot Airsoftowy - MONTE KALWARIA 2006

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

cron