Szkolenie Pistolet Podstawowy i TRM

szkolenia i imprezy mające na celu podnoszenie umiejętności i wiedzy zainteresowanych osób

Moderatorzy: Królik, Foka, Escalon

Postprzez Cezar » 6 gru 2008, o 20:49

200zł za 50szt? Toż to grzech! Da się taniej.

Kto ma wiedzieć gdzie, ten wie! Pozdro dla kumatych!



Tak np w TS jest taniej.

Kurs mi się podobał bo...
. PP:

Bo szkolenie odbywa się w małych grupach
Nie jest sprowadzone do wykładu
Relatywnie do czasu szkolenia dużo ćwiczeń praktycznych
Ciekawe scenki w których należy wykorzystać nabyte umiejętności
Zapoznanie się z AED

Szczególnie przeżyłem zadanie....bo....

Związane z opatrywaniem osoby w szoku i interakcji z poszkodowanym (symulantem) jednym z większych problemów w PP jest bariera psychiczna związana z samym podejściem do poszkodowanego tym bardziej jak wygląda jak kloszard bądź dres oraz udzielaniem mu pomocy gdy on tego nie chce (bo jest w szoku np) na fatomie jest to nie do oddania.


polecam bardzo bo...


Polecam bo są to szkolenia bardziej urozmaicone niż PP organizowany przez PCK

Szkolenia z obsługi pistoletu
Kurs mi się podobał bo....


To szkolenia a nie wypad na strzelnicę
Szkolenie to obejmują wiece niż tylko "budowa broni" , czy "prawidłowa postawa strzelecka"
Czas nie jest marnotrawiony
Jeśli ktoś chce wywalić 200szt do tarczy to jest to drogo
Jak ktoś chce się czegoś nauczyć (nabyć wiedzę) w ramach ćwiczeń praktycznych wystrzelić 200 szt to IMO cena jest niska


A może wpierw zadać sobie pytanie; "Po co mi taki kurs ?"
Co do kursu i szkolenia z zakresu pierwszej pomocy - nie mam zastrzeżeń, ale strzelanie z broni ostrej nie mając przy tym na codzień z nią doczynienia ? To chyba raczej jako ciekawostaka i rozrywka ! Na tego typu kursach tródno mówić o nauce posługiwania się bronią, lecz tylko z nią zapoznają ! A to diametralnie inna materia ! A zasłanianie się szkoleniem u "profesjonalistów" nie jest żadną wykładnią co do przydatności dla ludzi którzy "bawią się w wojnę i w wojsko" deklarując przy tym swój negatywny stosunek do służby wojskowej lub w jakiejś innej formacjii mundurowej.


Wydaje mi się, że masz mało bujną wyobraźnie, ludzie są różni i z różnych powodów bawią się w AS czy chodzą na strzelnicę.

To, że nie pracuje w służbach mundurowych nie oznacza mojego negatywnego stosunku do pracy w tych organizacjach.

To czy coś wyniesiesz z takiego kursu zależy wyłącznie od kursanta. Jak ktoś chce się czegoś nauczyć to jest wystarczająca ilość czasu. W nauce ważna jest praca własne.
Obrazek
Uber BadAss
Avatar użytkownika
Cezar
st. sierżant sztabowy
 
Posty: 1159
Dołączył(a): 8 maja 2006, o 15:46
Lokalizacja: Platoon, O3S, SOF, RAS, LBO, RU, TG, 10th

Postprzez Templar » 6 gru 2008, o 21:42

Widzę ze Cezar mnie uprzedził ;)
Ale jeśli wolisz w tej formie:
Kurs mi się podobał bo....

Nie polegał na utylizacji amunicji. Był prowadzony z pasją i misją będąca czymś więcej niż chęć nabicia kabzy.
Szczególnie przeżyłem zadanie....bo....

Długo by wymieniać. Od podstaw związanych z obsługą broni, przez obalanie popularnych mitów znanych z filmów, do bardziej zaawansowanych scenariuszy ze strzelaniem w parach/ ewakuacja rannego. Nie przeżywam poszczególnych zadań tylko tego że widzę że z czasem idzie mi coraz lepiej i to czego uczyłem się 5 godzin temu teraz zaczynam wykonywać instynktownie.
polecam bardzo bo...

Po 10 godzinach wracam do domu i jedyne na co mam siłę to sen. I wiem że jest to dobre zmęczenie, bo coś zrobiłem, czegoś sie nauczyłem.
Jak napisał Cezar dla niektórych ASG to nie tylko sposób na oderwanie się od rodziny w sobotę, ale styl życia. Jest to moje hobby i dążę do tego żeby zajmować się tym tak profesjonalnie jak tylko jest to możliwe.
Można całymi dniami siedzieć na kanapie i czytać papiery z pracy "bo to tym się zajmuje i tylko to mi pieniądze przynosi" i umrzeć ze świadomością że nigdy się tak naprawdę nie żyło. Albo można drążyć to co nas interesuje. Gumka- jeździsz może na nartach/ rowerze/ łyżwach/tip… ? A jesteś zawodowym sportowcem? To dla czego to robisz?
Co do nauki- jak już pisałem wcześniej, na pierwszych zajęciach z TS nauczyłem się więcej niż u innego instruktora przez pół roku. Więc chyba jednak jak są chęci z obu stron to można przekazać trochę więcej niż byś to sugerował. Nie wierzysz- zapisz się na kolejne zajęcia.
Avatar użytkownika
Templar
chorąży
 
Posty: 1312
Dołączył(a): 31 maja 2005, o 11:54
Lokalizacja: 10th mountain

Postprzez WichuR » 6 gru 2008, o 22:43

I równo ostatnie 4 posty są w końcu sensowne :)

Zapisałem się już na zimowe szkolenie (7 dni) u Sylwka i kiedy zobaczyłem info o tym pomyślałem, że czemu by nie zrobić rozgrzewki? No i bardzo czekałem, aż w tym wątku pojawią się opinie, takie jak napisał Cezar, a po nim też Templar :) Niby nie taki był cel całego tego wątku, ale wiedziałem, ze do tego dojdzie - szkoda tylko, że po serii niezrozumiałych dla mnie wypowiedzi o niczym.

W sumie pytanie Sylwka było kluczowe - dlaczego tyle? Dla mnie, człowieka niemundurowego (zawodowo), skupionego na ASG i militarnych klimatach, było bardzo ciekawe, dlaczego TS uważani są za tak dobrych i profesjonalnych (co praktycznie każdy podkreślał :)) Dopiero teraz uzyskałem naprawdę sensowne odpowiedzi. Dzięki dla pytających i odpowiadających.

Co do pytania 'po co mi to?' to rozumiem je i dalszą jego treść (by Gumka). Dla mnie to fun i wiem to. Chcę spróbować czegoś nowego. Ale nie wierzę, że bez regularnego powtarzania i utrwalania w warunkach 1:1 (z bronią ostrą) zostanie mi coś na dłużej. Po prostu może kilka elementów zaadaptuję do 'codzienności' AS, ale nie wszystkie i tyle. Dla mnie to byłby fun. Jak będę miał 1000euro na zybciu to sobie walnę z jakiegoś t80, ale nie wierzę, że zostanie miz tego jakaś wiedza praktyczna :/

Wiem, że instruktorzy z TS przekazaliby mi wszystko najlepiej jak umieją - ale nigdy nie stanę w sytuacji realnego zagrożenia, z bronią ostrą przy boku, więc nie wiem ile mi to da, ile w tym profesjonalizmu itp. Po prostu chcę mieć fun - 300PLN za jeden dzień to jednak pewna kwota i chyba warto wiedzieć dlaczego? Czytam ten wątek, bo chcę to wiedzieć.

Nie widzę tu ani ataku na TS, ani kryptoreklamy, ani pasqdnych zagrywek. Ot ciekawość :/ Z marketingowego punktu widzenia, takie pytanie Sylwka to idealna okazja dla TS na jasne i proste wykazanie w czym są lepsi - i to zrobili, i to napisali Cezar i Templar. Nie kumam reszty wpisów :)

Panowie - więcej luzu i trzeźwej oceny sytuacji i dystansu, to wszystko robimy dla siebie przecież, a nie dla jakiegoś innego celu. Prawda?
.:: The root word for a gunfight is not 'gun'. It's 'fight' ::.
We were short of food, supplies, warm clothes, but we had confidence...
Avatar użytkownika
WichuR
plutonowy
 
Posty: 413
Dołączył(a): 11 gru 2006, o 11:03
Lokalizacja: ASGeG Warszawa

Postprzez gumka » 7 gru 2008, o 00:13

No i sw końcu skończyła się arogancja i zaczeła się normalna dyskusja jak i wymiana informacji recenzujących owy kurs oraz w ogóle tego typu sprawy ! szkoda tylko że musiało być napisane pare prowokujących postów by to załapali co niektórzy. :wink:
Templar - mój stosunek do broni palnej jest stosunkiem dość oczywistym, opartym raczej na empiryźmie a nie na wyobraźni lub na lansie. Na kursach strzeleckich nauczą Cię wiele, zdobędziesz wiedzę - znaczy pobierzesz naukę ( jak sam twierdzisz ) i będzie "FUN". I raczej nic po za tym - nawet jak wstąpisz do takiej profesji co na codzień broń używają - będą Cię uczyć od nowa i prostować Twoją super profesjonalną wiedzę ! Strzelać jak i posługiwać się bronią, można nawet malpę nauczyc - używać jej, niestety nie. A paradoksem jest to, że posiadając broń, czym mniej jej uzywasz w realu tym bardziej zachowujesz się profesjonalnie - co innego trening, to trzeba robić stale !
Cezar - na brak wyobrażni nie narzekam - gdybym miałbym jej za mało, nie poświecał bym czasu dla "kolegów z AS"
ZERO TOLERANCJI DLA POSPOLITEGO RUSZENIA !
Rzeczypospolita Szlachecka to ... historia a nie teraźniejszość !
Avatar użytkownika
gumka
sierżant
 
Posty: 640
Dołączył(a): 12 sie 2007, o 16:05
Lokalizacja: ASGeG

Postprzez Szpargał » 7 gru 2008, o 01:13

Strzelać każdy może, troszkę lepiej lub troszkę gorzej :wink:
Avatar użytkownika
Szpargał
st. sierżant sztabowy
 
Posty: 981
Dołączył(a): 29 kwi 2007, o 14:27
Lokalizacja: GS-7

Postprzez Python » 7 gru 2008, o 10:46

gumka napisał(a): Na kursach strzeleckich nauczą Cię wiele, zdobędziesz wiedzę - znaczy pobierzesz naukę i będzie "FUN". I raczej nic po za tym -

To tak jakbyś napisał że na kursie prawa jazdy nauczą Cię tylko jeździć samochodem. :? Ja uważam, że to dużo. O kursie o którym tu mowa, rozmawiałem z jego uczestnikami . Mogę go spokojnie na tej podstawie polecić jako dość uniwersalny. Na pewno nie przeszkodzi komuś w późniejszej pracy w jakichkolwiek bojowych służbach - a może nawet pomóc.

gumka napisał(a):nawet jak wstąpisz do takiej profesji co na codzień broń używają - będą Cię uczyć od nowa i prostować Twoją super profesjonalną wiedzę ! Strzelać jak i posługiwać się bronią, można nawet malpę nauczyc - używać jej, niestety nie.

Nie zgodzę się. Umiejętność posługiwania się bronią i umiejętność celnego strzelania - zawsze Ci się przyda ! Są absolutne podstawy celnego strzelania (co nie znaczy że te podstawy to coś łatwego bo to lata treningów) i te podstawy zawsze CI będa potzrebne jeśli zdecydujesz się na używanie broni (strzelanie).

gumka napisał(a): co innego trening, to trzeba robić stale !

Trening czyni mistrza.
Python
kapitan
 
Posty: 5742
Dołączył(a): 3 sie 2005, o 17:34

Postprzez gumka » 7 gru 2008, o 17:38

Pythonie -Właśnie wywaliłem ostatnio pracownika za to m.in., że posiadanie prawa jazdy i umiejętnośc jazdy samochodem - nieuprawnia Go do chamstwa na drodze i traktowania innych użytkowników jak baranów ! A o dbałość samochodu firmowego to nawet nie wspomne ! Skończył kurs i ... stał się zagrożeniem dla innych oraz samego siebie !

By umieć używać broń - trzeba mieć predyspozycje, a tego na kursach nie są wstanie nauczyć.
ZERO TOLERANCJI DLA POSPOLITEGO RUSZENIA !
Rzeczypospolita Szlachecka to ... historia a nie teraźniejszość !
Avatar użytkownika
gumka
sierżant
 
Posty: 640
Dołączył(a): 12 sie 2007, o 16:05
Lokalizacja: ASGeG

Postprzez Python » 7 gru 2008, o 18:01

Ale nie mieszaj predyspozycji z nauką :?

Idąc w tym kierunku, możesz napisać, że kurs jest bez sensu, bo moż ena niego przyjśc terrorysta albo psychopata.

Kurs ma NAUCZYĆ czegoś i tylko pod takim kątem można go oceniać.
Python
kapitan
 
Posty: 5742
Dołączył(a): 3 sie 2005, o 17:34

Postprzez Sylwester » 7 gru 2008, o 21:00

No tak czy siak właśnie to chciałem przeczytać, a nie że jest super kurs bo jest super i robia go specjaliści którzy jak wszyscy wiedzą sa specjalistami :)

Bardzo się cieszę że zdobyliście nowe doswiadczenia. Rozwalił mnie tekst o żulu, czy pozorant też tak smierdział, sikał w gacie przez tydzień i zrobił kupkę i w tym tak leżał ??? Ha ha to pytanie retoryczne, tak jak by co, wcale nie złośliwe, wynikające z mojej codziennej pracy :) . Powiem wam podejscie to nic wytrzymać z takim trolem w karetce to dopiero katorga.. A tak poważnie to jeśli instruktorzy TS robią zajecia strzeleckie na działaniach w parze lub przy innej osobie będącej na przedpolu strzelania to naprawde wielki szacun bo ja nieznam nikogo, kto by sie odważył na takie posuniecie wobec laików
Avatar użytkownika
Sylwester
kapral
 
Posty: 288
Dołączył(a): 24 cze 2008, o 08:59
Lokalizacja: Łódź

Postprzez gumka » 7 gru 2008, o 21:23

Python napisał(a):Ale nie mieszaj predyspozycji z nauką :?

Idąc w tym kierunku, możesz napisać, że kurs jest bez sensu, bo moż ena niego przyjśc terrorysta albo psychopata.

Kurs ma NAUCZYĆ czegoś i tylko pod takim kątem można go oceniać.


Haha - o terrorystach i psychopatach nie pomyślałem :) To całkiem sensowny argument ! :lol: :wink: biorąc pod uwagę przygotowania terrorystów z 11 września - to może mieć sens :lol:

Masz święto racje, po to się robi szkolenia i kursy by czegoś nauczyć i jeśli masz pracę związaną z bronią to tak jest, lecz jak to robisz z doskoku by być bardziej "pro" np, i jesteś oderwany od sytuacji w których broń jest przydatna - to tylko wypacza !

Czyżby Twoim zdaniem predyspozycja psycho/fizyczna nie miała nic do nauki używania brorni ??! :shock: Zmień podręczniki, bo te na których się wzorujesz - kłamią !
ZERO TOLERANCJI DLA POSPOLITEGO RUSZENIA !
Rzeczypospolita Szlachecka to ... historia a nie teraźniejszość !
Avatar użytkownika
gumka
sierżant
 
Posty: 640
Dołączył(a): 12 sie 2007, o 16:05
Lokalizacja: ASGeG

Postprzez Python » 7 gru 2008, o 22:23

gumka napisał(a): jeśli masz pracę związaną z bronią to tak jest, lecz jak to robisz z doskoku by być bardziej "pro" np, i jesteś oderwany od sytuacji w których broń jest przydatna - to tylko wypacza !


To jest brednia pierwszej wody. Twoim zdaniem trening ma sens tylko wtedy gdy zawodowo czymś się zajmujesz ???

gumka napisał(a):Czyżby Twoim zdaniem predyspozycja psycho/fizyczna nie miała nic do nauki używania brorni ??! :shock:


Oczywiście ma, tak samo jak nie nauczysz celnie stzrelać osoby niewidomej. Czy to czegoś dowodzi ? Czy to dowodzi tego że nie warto się uczyć ?

gumka napisał(a):Zmień podręczniki, bo te na których się wzorujesz - kłamią !


Jeszcze nie spotkałem instruktora, który by twierdził że korzystanie z podręczników jest błędem.
Python
kapitan
 
Posty: 5742
Dołączył(a): 3 sie 2005, o 17:34

Postprzez gumka » 7 gru 2008, o 22:46

ad1 - W przypadku broni palnej - TAK !!!!!!!!!!!!!!
ad2 - mówisz o strzelaniu czy o używaniu broni ? Bo to diametralnie dwie różne rzeczy !!!
ad3 - Nie podważam idei podręczników :wink: lecz ja cały czas mówie o praktycznym uzywaniu broni a nie teoretycznym pitoleniu byle tylko pitolić :wink:
Broń palna to nie zabawka - by ją uzywać trzeba wpierw mieć świadomość do czego służy !!! No chyba że mówimy o strzelaniu sportowym :wink:
ZERO TOLERANCJI DLA POSPOLITEGO RUSZENIA !
Rzeczypospolita Szlachecka to ... historia a nie teraźniejszość !
Avatar użytkownika
gumka
sierżant
 
Posty: 640
Dołączył(a): 12 sie 2007, o 16:05
Lokalizacja: ASGeG

Postprzez Swierzy » 8 gru 2008, o 00:25

A nie mozna tego gdzie indziej przeniesc?
I na listosc Boska mniej wykrzyknikow... :roll:

Ja TS polecam z czystym sumieniem :)
Obrazek
'Cause napalm sticks to kids..
Decima division de infanteria de montana
Swierzy
sierżant
 
Posty: 459
Dołączył(a): 23 lut 2007, o 13:43
Lokalizacja: Jellystone Park - Home of R3c0n & Sn1p3rZ

Postprzez WichuR » 10 gru 2008, o 23:57

Czy ktoś z Warszawy wybiera się na szkolenie 14.12 i miałby miejsce w samochodzie?

Dokładam się do wachy itp :)
.:: The root word for a gunfight is not 'gun'. It's 'fight' ::.
We were short of food, supplies, warm clothes, but we had confidence...
Avatar użytkownika
WichuR
plutonowy
 
Posty: 413
Dołączył(a): 11 gru 2006, o 11:03
Lokalizacja: ASGeG Warszawa

Postprzez el » 11 gru 2008, o 00:26

WichuR napisał(a):Czy ktoś z Warszawy wybiera się na szkolenie 14.12 i miałby miejsce w samochodzie?

Dokładam się do wachy itp :)

Jutro wieczorem będę wiedział czy mam miejsce, w razie czego masz do mnie namiar, kontakt ok 22.
Pay attention or pay the price...
Mam <350 fps i popieram ograniczenie do 350 fps.
Avatar użytkownika
el
kapral
 
Posty: 252
Dołączył(a): 30 cze 2005, o 16:31
Lokalizacja: (Censored) Sons of Odin

Postprzez el » 11 gru 2008, o 23:50

Dla zainteresowanych - 1 miejsce, kontakt przez pw.
Pay attention or pay the price...
Mam <350 fps i popieram ograniczenie do 350 fps.
Avatar użytkownika
el
kapral
 
Posty: 252
Dołączył(a): 30 cze 2005, o 16:31
Lokalizacja: (Censored) Sons of Odin

Wrażenia po szkoleniu

Postprzez el » 15 gru 2008, o 19:12

Parę słów po szkoleniu - nowy post żeby zainteresowani mogli zauważyć.
Nie napiszę nic o profesjonalizmie wiedzy tam przekazanej, gdyż nie mi to oceniać obiektywnie, jednak na mnie zrobiła ona dobre wrażenie.
Jestem natomiast pod wrażeniem podejścia instruktorów. Od początku dało się poczuć, że oni są tam po to, żeby nas szkolić, a nie my po to, żeby oni mieli pieniądze.
Z planowanej grupy 10 osób stawiło się 5, w wyniku czego zajęcia były prawie indywidualne (3 instruktorów). Zamiast spakować 1 czy 2 z powrotem, wszyscy siedzieli z nami do końca. Wszystkie niedociągnięcia były szybko korygowane przez trafne uwagi, zaś postępy kwitowane motywująco. W przypadku większych problemów wszyscy 3 instruktorzy po kolei poświęcali indywidualnie czas, by je wyeliminować.
Szczególne wrażenie zrobiła na mnie ich pomoc mojej dziewczynie. Miała między innymi problem z brakiem siły na odciągnięcie zamka. Po dłuższej chwili rozmów, ćwiczeń, próbowania indywidualnych technik spokojnie dogoniła resztę grupy. Przy problemach ze zrywaniem spustu znowu kilka minut z każdym z instruktorów i zaczęła osiągać wyniki spokojnie porównywalne z osobami, które już sporo strzelały.
Podsumowując - jak dla mnie niemal idealne szkolenie podstawowe, chętnie wybiorę się na kolejne, a wszystkim chętnym szczerze polecam. Pozdrawiam przy okazji całą ekipę Training Squad - dzięki za mile spędzony czas.
Pay attention or pay the price...
Mam <350 fps i popieram ograniczenie do 350 fps.
Avatar użytkownika
el
kapral
 
Posty: 252
Dołączył(a): 30 cze 2005, o 16:31
Lokalizacja: (Censored) Sons of Odin

Poprzednia strona

Powrót do Szkolenia

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość