III Obóz Szkoleniowy "Commando" w 25 BKPow

szkolenia i imprezy mające na celu podnoszenie umiejętności i wiedzy zainteresowanych osób

Moderatorzy: Królik, Foka, Escalon

Postprzez gumka » 13 lut 2009, o 21:55

Kutronex napisał(a):W tym momencie muszę powiedzieć. KTO NIE JEDZIE TEN Z POLICJI :D


Kutron ! Grabisz sobie :wink: Na drugim Naszym Vietcongu w Kutnie - się ździwisz :wink:
ZERO TOLERANCJI DLA POSPOLITEGO RUSZENIA !
Rzeczypospolita Szlachecka to ... historia a nie teraźniejszość !
Avatar użytkownika
gumka
sierżant
 
Posty: 640
Dołączył(a): 12 sie 2007, o 16:05
Lokalizacja: ASGeG

Postprzez Kutronex » 13 lut 2009, o 23:19

Wieszak napisał(a):Ty jeszcze tydzień temu to Ty byłeś z Policji :P



Straciłem etat :D. Do zo Panowie. Gdzie tam grabie, a ja tylko zagrabiam :)
Kutronex
master of jojo
 
Posty: 90
Dołączył(a): 8 maja 2008, o 22:11
Lokalizacja: Łaskarzew

Postprzez pirofun » 14 lut 2009, o 00:08

Ja mam taki problem, teraz mnie naszło. Czy możemy tam jechać w PL mundurach wz.93? Przecierz zgodnie z prawem nie można w ogóle w tym chodzić, a co dopiero na terenie wojskowym.
pirofun
zielenina
 
Posty: 3
Dołączył(a): 11 wrz 2007, o 21:19
Lokalizacja: 19 SGS

Postprzez MAK » 14 lut 2009, o 00:13

pirofun napisał(a):Ja mam taki problem, teraz mnie naszło. Czy możemy tam jechać w PL mundurach wz.93? Przecierz zgodnie z prawem nie można w ogóle w tym chodzić, a co dopiero na terenie wojskowym.


Nie przejmuj się! Sylwek Ciebie ochroni jak by co :)
Michał K. [M.A.K.]

["Through the gates of hell as we make our way to heaven...!"]
Avatar użytkownika
MAK
master of jojo
 
Posty: 65
Dołączył(a): 19 lut 2007, o 11:39
Lokalizacja: GR.O.T [Warszawa/LUBLIN]

Postprzez Wieszak » 14 lut 2009, o 00:52

pirofun napisał(a):Ja mam taki problem, teraz mnie naszło. Czy możemy tam jechać w PL mundurach wz.93? Przecierz zgodnie z prawem nie można w ogóle w tym chodzić, a co dopiero na terenie wojskowym.
Heh KNJ ma 90% szpeju w Panterę :) i nie zawahamy się go użyć ;) (jak wejdziesz na jednostkę to będziesz się cieszył że nie jesteś np w CCE tylko w polskim camo.)
No stres maan :)

Do zo w dzień.
Obrazek
Avatar użytkownika
Wieszak
chorąży
 
Posty: 1334
Dołączył(a): 17 maja 2006, o 18:23
Lokalizacja: Ja sypiam w zsypie!

Postprzez dSort » 14 lut 2009, o 04:41

Panowie,
czy ktoś ma zapasową replikę? W serwisie obiecali mi,że na czwartek (wczoraj) będzie,dziś się dowiedziałem,że jeszcze co najmniej tydzień poleży. Pewnie wezmę jakiegoś grata,ale nie wiem czy będzie strzelał na więcej niż 10m.

PS. Da radę pojawić się koło 20? Mam zawody,na których bardzo chcę być.
I`ve got list of demands
written on the palm of my hand
i ball my fist
and you know where i stand
Avatar użytkownika
dSort
master of jojo
 
Posty: 97
Dołączył(a): 27 wrz 2007, o 21:10
Lokalizacja: JS2305/ Planeta Predatorów/ Tabaka w rogu

Postprzez pirofun » 14 lut 2009, o 09:11

O, super, bo z flecktarana już chyba wyrosłem :?
Jak nikt inny nie będzie miał myślę, że mogę załatwić, tylko napisz sms do ok. 9.00 na nr. który zaraz Ci na pw wyślę.
pirofun
zielenina
 
Posty: 3
Dołączył(a): 11 wrz 2007, o 21:19
Lokalizacja: 19 SGS

Postprzez Zavisza » 21 lut 2009, o 19:29

Więc ja się wypowiem jako jeden z pierwszych, a właściwie jako pierwszy.

Generalnie było zajebiście.
Poza paroma zgrzytami, było zajebiście.
Super ludzie, atmosfera na sali niezła, instruktorzy jak zawsze przedni (no bo jak mogli się zmienić od poprzedniego obozu?:P), było tylko parę kłopotów, no ale tak to się zdarza.
Dziękuję Cichemu, Andrzejowi, Lookiemu, Sylwkowi, Yarlanowi i Wieszakowi za to, że parę rzeczy mnie nauczyli mimo wszystko na swoich wykładach i zajęciach praktycznych :)
Dzięki Szwedowi, Alulowi, Wilkowi i Sylwkowi za piwko w Omedze - ja chcę tam jeszcze raz :lol:
A poza tym podziękowania dla starej ekipy obozowej która była, bo to głównie dla Was tam jechałem ;)
No i dzięki dla KNJ'otu, który w swoim kąciku miłosnym na sali budował klimat głównie przez wycie Wieszaka i jego muzykę albo ciętą ripostę Antka :D
'Oj tam oj tam' i 'pamiętajcie, zawsze jest czas by poćwiczyć sobie bloki' zostaną w moim repertuarze na długi czas ;)
Dzięki jeszcze raz panie i panowie, do następnego, może uda się jeszcze więcej załatwić ;)

No i czekam na fotki :)
Ostatnio edytowano 22 lut 2009, o 00:16 przez Zavisza, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Zavisza
master of jojo
 
Posty: 72
Dołączył(a): 13 wrz 2008, o 17:10
Lokalizacja: Kędzierzyn-Koźle

Postprzez Kutronex » 21 lut 2009, o 23:42

Było fajno z kulturą. Jako uczestnik pierwszej edycji, to jestem zadowolony, a bo i jedzenie też extra było - odbudowałem się życiem w jednostce. Widzimy się na letniej edycji i każdy z Was był bardzo w porządku. Podziękowania dla Sylwestra oraz Lookiego, Cichego, Andrzeja oraz reszty nie wymienionych. Chciałbym żebyśmy się w tym gronie znów zobaczyli bo fajno było z Wami ludzie, a no i do zobaczenia na letnim w sierpniu. :)
Kutronex
master of jojo
 
Posty: 90
Dołączył(a): 8 maja 2008, o 22:11
Lokalizacja: Łaskarzew

Postprzez Grey » 22 lut 2009, o 07:26

Dzięki wszystkim, szczególnie Sylwkowi za ogrom pracy (która czasem zdawała się przerastać możliwości jednego człowieka). Tym bardziej dzięki instruktorom i Wilkowi za wsparcie Sylwka. Na ogół obozu miał wpływ stan moralny naszej armii, więc nie było tak pięknie jak mogło być. Zdaje się, że obóz powinien merytorycznie oddzielić się od armii albo zdobyć człowieka, który umie twardo postawić na swoim i wyciągnąć od armii to czego chce, a nie to co oni ewentualnie mogą chcieć dać.

Program - czyli to po co ja jechałem. Zabrakło mi kilku punktów, ale najmocniejszym było ratownictwo taktyczne. Ciekawe, że w mojej ocenie drugie miejsce merytoryczne zajęły zajęcia Yarlana z GPS. Szkoda, że upchnięte na tuż przed spaniem, kiedy mój mózg ledwo przetwarza dane i że tak mało. Chyba wywaliłbym strzelanie, skoro schodzi na nie cały dzień z dojazdem.

Reasumując był to fajnie spędzony tydzień z fajnymi ludźmi, na którym nauczyłem się sporo o ludziach z którymi spędziłem czas i złapałem trochę rzeczy merytorycznych o których wcześniej nie wiedziałem za wiele. Określiłbym to jako obóz kondycyjno-wojskowy, na którym airsoft nie gra żadnej roli, a na którym cywile mogą łyknąć wojskowego życia (ale w wydaniu intensywnie szkolących się jednostek, a nie przeciętnego żołnierza).

Nie żałuję, choć z racji merytorycznego ukierunkowania raczej nie wybiorę się na wdanie z numerem IV.

Pozdrawiam wszystkich których spotkałem bardzo serdecznie!

P.S. Prawdopodobnie niedługo wrzucę pewną analizę-propozycję, która kierowana będzie do Sylwka, ale będzie publiczna, by służyć za podstawę do dyskusji. Myślę, że uczestnicy mogą się przyczynić do ulepszenia Obozów Commando co będzie służyć dobru ogólnemu.
Obrazek
Avatar użytkownika
Grey
st. sierżant sztabowy
 
Posty: 1189
Dołączył(a): 3 cze 2006, o 17:50

Postprzez Sylwester » 22 lut 2009, o 18:38

Czekam na dokładniejszą anlizę z niecierpliwością, cieszę się ,że akurat zajęcia z mojej dziedziny oceniasz najwyżej. Ciekawe że to co piszesz jest propozycją powrotu do pierwotnej formuły obozu 1 edycji, gdzie nie było strzelania, pojazdów, spadochronów, skromna alpinistyka, a program dydaktyczny był dużo bardziej ubogi i podstawowy. Jednak więcej czasu było na symulacje i ćwiczenia w formie strzelanek. Na wskutek rozwoju programu strzelanki które mamy wszyscy "na codzień" były wypierane, na korzyść czegoś, co nie spotyka się często. No prawdą jest że w pewnych dziedzinach osoby zaawansowane w taktyce ameryki nie odkryją i zajęcia dla nich będą wiały nudą. Zatem powrót do większej ilości ćwiczeń symulowanych (strzelankowych) na prostych zasadach, sa bardzo ciekawą propozycją którą wezmę pod uwagę. Po zmierzeniu się ze wszytkimi problemami tego obozu, które mnie troche przerosły, dochodzę do wniosku że, jest to ostatni obóz zimowy i że nie ma potrzeby rozrastania ilości miejsc na tej akcji z powodu trudności organizacji i kontroli dużej ilości ludzi. Strzelania z ostrej jednak utrzymam, bo jest to doskonały sposób uświadamiania osób z ASG czym naprawdę jest broń ostra i jaka jest różnica pomiędzy repliką. Jednak strzelania z broni krótkiej (pistolet, pistolet maszynowy), bo są zdecydowanie bardziej atrakcyjne od strzelania z broni długiej.
Avatar użytkownika
Sylwester
kapral
 
Posty: 288
Dołączył(a): 24 cze 2008, o 08:59
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Yarlan » 22 lut 2009, o 19:26

Wielkie dzięki także ode mnie :)
Dla Sylwka za cierpliwość i nerwy walki z molochem obrony narodowej...
Dla Cichego za zaawansowane podejście do grupy zaawansowanej
Dla Andrzeja za 'styl' ;) i codzienne treningi oraz dla wszystkich pozostałych instruktorów z którymi miałem przyjemność uczestniczyć w zajęciach.

Dzięki także wszystkim których nie zanudziłem swoim wykładem o terenoznawstwie i topografii za wysłuchanie go do końca ;)

pzdr.
Y.
Obrazek
Avatar użytkownika
Yarlan
chorąży
 
Posty: 1418
Dołączył(a): 21 lip 2005, o 13:22
Lokalizacja: Kompania Nigdy Już

Postprzez Kutronex » 22 lut 2009, o 19:35

Sylwek jeżeli chodzi o grupę GREEN, w której byłem też to program był idealny - mniejszy nakład na ASG, a bardzo dobre symulacje i wykłady oraz ta broń ostra. :) Pozdro
Kutronex
master of jojo
 
Posty: 90
Dołączył(a): 8 maja 2008, o 22:11
Lokalizacja: Łaskarzew

Postprzez Wieszak » 22 lut 2009, o 19:35

To i ja się podepnę pod Yarlana podziękowania, (tyle że TiT należy zamienić na "Podstawy Łączności") zatem:

Yarlan napisał(a):Wielkie dzięki także ode mnie :)
Dla Sylwka za cierpliwość i nerwy walki z molochem obrony narodowej...
Dla Cichego za zaawansowane podejście do grupy zaawansowanej
Dla Andrzeja za 'styl' ;) i codzienne treningi oraz dla wszystkich pozostałych instruktorów z którymi miałem przyjemność uczestniczyć w zajęciach.

Dzięki także wszystkim których nie zanudziłem swoim wykładem o terenoznawstwie i topografii za wysłuchanie go do końca ;)

Dzięki i Pozdrawiam
Obrazek
Avatar użytkownika
Wieszak
chorąży
 
Posty: 1334
Dołączył(a): 17 maja 2006, o 18:23
Lokalizacja: Ja sypiam w zsypie!

Postprzez Grey » 22 lut 2009, o 20:42

Zakwaterowanie

Każdy kto był wie, to co na początku wydawało się koszmarem okazało się strawne, choć niektórzy odczuwali niską temperaturę w nieogrzewanej sali. Sanitariat IMO był w porządku, bo choć zapach był odstraszający, to po opanowaniu sytuacji dało się żyć, a wielkim plusem okazały się prysznice (często zdarzały mi się dwa prysznice na dobę, co bardzo podbudowywało moje samopoczucie).

Domyślam się, że decydujące są tu układy ze sztabem, ale być może warto następne obozy przenieść do jednostki, w której odbywały się strzelania. Dzięki temu zniknąłby problem dojazdu (a być może pojawiłyby się inne).

Zaprawa

Strzał w dziesiątkę – tak trzymać. Co prawda wolałbym bieganie z elementami ruchowymi zamiast gnieżdżenia się w małej salce, ale to moje indywidualne preferencje, więc nie istotne.

WF

Wieczorny WF w szybkim tempie przyczyniał się do spadku formy. Przyznam, że gdy trzeciego dnia 20 pompek okazało się dla mnie problemem byłem w niesamowitym szoku. Mam jednak obiekcje co do celowości takiego ‘zjebania’ ludzi. W połowie tygodnia byliśmy tak zmęczeni (także mrozem i częstym przemoczeniem), że i zajęcia musiały nieco zwolnić, abyśmy dali radę.
Proponowałbym dodatkowe zajęcia WF uciąć do półtorej godziny raz na dwa dni. Zdaje się, że zgadzałoby się to z profesjonalnymi programami treningowymi dając ciału możliwość odbudowania sił.

Alpinistyka

Zdecydowanie nie powinna być prowadzona po obiedzie w zimę, kiedy to szybko nastaje ciemność. Na szczęście grupie RED udało się ćwiczenia powtórzyć za dnia i z większym nasyceniem sprzętu.

Ratownictwo taktyczne

Dla mnie to było odkrycie i coś, co zmieniło moje pojęcie o tym, co chciałbym widzieć na milsimach. Abstrahując od obozu – będę starał się promować taktykę czerwoną na milsimach, bo dodaje ona ogromnej głębi mojemu hobby. W tych zajęciach właściwie nic bym nie zmieniał – były świetne, zarówno w swej teoretycznej, jak i praktycznej części. Zabrakło tylko tego elementu w Misji Końcowej (o niej później).

Obsługa GPS

Więcej, więcej, więcej. Więcej czasu i materiału merytorycznego w kwestii terenoznawstwa i nawigacji plus ćwiczenia praktyczne (których mi zabrakło).

Radiooperatorka

Sam materiał bardzo cenny i myślę, że warto by było rozwinąć ten blok, choć czuło się pośpiech Wieszaka i to, że materiał nie został w szczegółach zaplanowany. Jednak i tak duży plus dla tych, co się jeszcze o to nie otarli na milsimach. Fajne, że to było oparte o doświadczenia własne, a nie jakieś teoretyczne gdybania.

CQB

W grupie RED tego mi zabrakło. Choćby po to, by zgrać ludzi i by operowali jednym systemem ćwicząc razem. Nie wiem jak to wyglądało w GREEN, ale chłopaki bardzo chwalili te zajęcia.

Techniki interwencyjne

Naprawdę kupę czasu i pracy w to włożył Luki i Cichy – wielkie podziękowanie za to. Jednak w porównaniu z innymi zajęciami mam wrażenie, że nacisk na te zajęcia był o wiele większy niż na jakiekolwiek inne, tak, jakby to była jakaś zapchaj dziura czasowa. Tego elementu też mi zabrakło podczas Misji Końcowej.

Marsz kondycyjny

Dał w kość. Niby niedaleko i wiele razy chodziłem na 15 km, ale warunki, plecak oraz przede wszystkim tempo spowodowały, że było to dla mnie wyzwanie. Bardzo udanym przerywnikiem była budowa szałasów. I świetnym przygotowaniem pod nocleg planowany na dzień następny. Jednak z racji zimy myślę, że warto byłoby przesunąć marsz na dzień wcześniej, aby buty po nim w spokoju wyschły, a mięśnie barków i nóg powróciły do sił. Marsz wyraźnie złamał siłę woli u niektórych, a w niektórych zbudował pewność siebie i w tym sensie zdał egzamin.

Szkolenie snajperskie

O ile część teoretyczna prowadzona przez Cichego była dość mocna (choć materiał nie wypełnił w całości czasu, czyli czas był niedostosowany) to teoria w wykonaniu WP była niezorganizowana i zupełnie zbędna. Myślę, że Yarlan po przestudiowaniu kilku książek mógłby przygotować jeden pełny wykład ze snajperstwa na wyższym poziomie plus poprowadzić wartościowe ćwiczenia taktyczne. Zamiast tego dostaliśmy pogadankę z weteranem i ciekawą opowieść o syfie w WP i broni wyborowej SAKO-23.

Minerstwo

O ile instruktor na tle innych z WP wyróżniał się wiedzą i obyciem w temacie zajęć, o tyle zdaje się, że wszyscy w RED byli zaznajomieni z tematem i w rezultacie był on dla nich co najwyżej przypomnieniem. Był to moment, w którym Obóz zaczął gubić podział RED/GREEN ze stratą dla grup.

Misja Końcowa

Nie chcę wnikać w to, co zostało zwalone i wskazywać winnych, bo dość już było żali i plotek. Po prostu – do poprawy. Jednak warto napisać, że niemal dla wszystkich ten wypad okazał się cholernie wymagający i trudny. Raz z powodu znowu sporego tempa marszu z plecakami w trudnym terenie (trudniejszym, bo na przełaj), dwa z powodu spania przy dużym mrozie w terenie, często z przemoczonymi rzeczami w śpiworze. Niewiele osób spędziło tę noc czując się komfortowo – a ja osobiście byłem na cienkiej linii dzielącej mnie od poddania się (dzięki Wieszak za uratowanie morale!).

Strzelanie ASG

Mi osobiście nie brakowało strzelania airsoftowego, ale słyszałem kilka innych opinii ludzi z RED. O ile wiem, w GREEN strzelania były. W treningach w grupach airsoftowych wykorzystywanie strzelań uważam jednak za wielką przewagę, bowiem jest to prosty i naturalny sposób rewidowania teorii przez praktykę i faktycznego szkolenia z użyciem replik, których używa się później ‘na bojowo’. Nie sądzę by warto było z takiego plusa rezygnować. Np. ćwiczenie zasadzki bez użycia replik uważam za wręcz szkodzące, bo fałszujące prawdziwy obraz skuteczności zasadzki w realiach air softu.

Sugestia

To jakbym sobie wyobrażał następny obóz to stworzenie z niego całości. Jeśli ktoś oglądał stary film Dzikie Gęsi (http://www.filmweb.pl/f94450/Dzikie+g%C4%99si,1978) złapie w mig moją ideę. Oto grupa najemników z takim bądź innym wyszkoleniem trafia na kontrakt do wykonania konkretnej misji. Jej charakter jest znany od początku i w zarysie jej przebieg. Grupa ma za zadanie zgrać się, zaplanować, przygotować i przeprowadzić misję, która to ma miejsce w ostatnich 24h obozu.

Jeśli prowadzone jest szkolenie linowe, to dlatego, że w założeniu może okazać się ono potrzebne w trakcie misji (może, nie musi). Np. insercja ze śmigłowca może odbyć się via zjazd linowy, lub budynek cel może zostać sforsowany od dachu (przez jeden z zespołów).

Jeśli trenowana jest taktyka czerwona, to znaczy, że planowana misja to CSAR lub że obowiązkiem grupy będzie ewakuacja każdego rannego z pola walki.

Jeśli trenowane są techniki interwencyjne, to znaczy, że misja zakłada przejęcie VIPa lub informatora.

Każda z tych technik jest trenowana pod daną misję, a więc jeśli wiemy, że VIP ma być w osobówce, ćwiczymy osobówkę, a jeśli nie wiemy w jakim pojeździe, to ćwiczymy każdy wariant.

Do tego istotne jest tu zgranie pododdziałów, co w czasie obozu nie było ćwiczone, a okazało się niezbędne w trakcie Misji Końcowej (i co szwankowało – gdyby nie śnieg, drużyna Charlie wielokrotnie by zgubiła resztę plutonu).

I najważniejsze – to czego cholernie mi brakowało na III Obozie – planowanie misji, rzecz bodaj najważniejsza a potraktowana do bólu po macoszemu i byle jak. Od początku organizator powinien przedstawić zadanie, warunki i zasoby i następnie jedynie uszczegóławiać lub zmieniać warunki wedle potrzeb i ustaleń, aby zadanie przedstawiało odpowiedni stopień trudności.

REASUMUJĄC

Obóz w mojej wizji stanowiłby jednolitą całość, przygotowanie do Misji i Misję. A ćwiczone by było wszystko, co by się na misję mogło składać. Przy czym podczas misji można działać w podzespołach, które będą miały inne zadania. Można by też pokusić się o stworzenie na misję końcową kontr siły np. w postaci byłych uczestników obozu lub lokalnej grupy milsimowej.[/b]
Obrazek
Avatar użytkownika
Grey
st. sierżant sztabowy
 
Posty: 1189
Dołączył(a): 3 cze 2006, o 17:50

Postprzez Yarlan » 23 lut 2009, o 00:17

Pomysł z zajęciami ukierunkowanymi pod jedno konkretne końcowe zadanie - bardzo fajny!
Obrazek
Avatar użytkownika
Yarlan
chorąży
 
Posty: 1418
Dołączył(a): 21 lip 2005, o 13:22
Lokalizacja: Kompania Nigdy Już

Postprzez Zavisza » 23 lut 2009, o 00:44

Zgadzam sie :)
Ale wieczorne wf'y muszą być codziennie! To nie byłby ten sam obóz ;)
Ja też siadałem kondycyjnie, ale o to chodzi, żeby się sprawdzić... Na drugim obozie było gorzej, teraz było lepiej, więc nie ma co narzekać :)
Avatar użytkownika
Zavisza
master of jojo
 
Posty: 72
Dołączył(a): 13 wrz 2008, o 17:10
Lokalizacja: Kędzierzyn-Koźle

Postprzez Sylwester » 23 lut 2009, o 09:45

Ojoj no dobra postaram się ustosunkować trochę do punktów, które są na minus.

WF

był i bedzie, nie tylko jako rozgrzewka przed trudnym dniem, ale jako element wykańczający (aby głupie pomysły nie przychodziły do głowy)

Alpinistyka

Niestety warunki atmosferyczne stawiały nas w takiej sytuacji, dlatego każdy uczestnik musiał miec swoje latarki, a i my mielismy swój szperacz który by noc w pomieszczeniach zamienił w dzień, jesli ktos by go w ogóle zastosował. Wina szkoleniowców, która została wyjaśniona, oraz moja bo nie dopilnowałem.

Ratownictwo taktyczne

faktycznie brakło, rozbudowanej ostatecznej symulacji, ciachłem z powodów finasowych. Pomysł jest i może jeszcze się wykorzysta. W krótce zaproszę na ten kurs jako samodzielną akcję.

Obsługa GPS

Yarlan stanął na wyskości zadania, następnym razem jesli zgodzi się prowadzić przeznaczę na to wiecej czasu.

Radiooperatorka

Wieszak był w planie od dawna, tylko ja nie zmodyfikowałem 1 strony. Temat cenny i ma możliwosc stosowania praktycznego.

CQB

specjalnie została wycięta dla grupy RED zakładając że mamy do czynienia ze specjalistami w temacie.

Techniki interwencyjne

były jak najbardziej w planie, a wyszły tak bo dla SPAPu i SUFO jest to modlitwa codzienna i chłopaki najbardziej to czują. Szczególnie Looki ma dar do przekazywania tej wiedzy.

Marsz kondycyjny

tak naprawdę był wymówką dla testu sprzętu który posiadają uczestnicy przed bytowaniem. Trasa była za długa, wyliczona na możliwości komadosa trenujacego 8h dziennie, znowu wyjasnione z instruktorem.

Szkolenie snajperskie

Materiały Cichego są faktycznie super i tu nie miałem wątpliwości że zrobi coś użytecznego. Strzelec z brygady normalnie bez komentarza, bo ideologia mi nie pozwala.Jedynie co powiem mam nikły wpływ na to, co przygotują wojskowi "eksperci".

Minerstwo

Faktycznie nie było to odkrycie wszech czasów i ludzie którzy byli wcześniej dobrze znali temat. Jednak wykonanie pola minowego w takich rozmiarach to naprawdę zbrodnia, sorki że znowu wyszedłem z siebie.Moja wina nie dopilnowałem, ale wierzyłem że chłopaki którzy robia to po raz trzeci nie położą tego elementu.

Misja końcowa

totalna poracha, która chciałem przerwać około 1 w nocy, wyjaśnione z Cichym. Myślę że to co się stało skomentowałem już na obozie. Generalnie waszym zadaniem nie było jedynie przeżycie tej nocy, nie zostały wypełnione żadne cele zadaniowe (podebranie VIPa, atak na rezydencję, docieranie na kolejne 3 pkt ewakuacyjne, odebranie zrzutu, opcjonalnie wezanie medevacu) o sytuacji ostrzelaniu swojego konwoju ewakuacyjnego już nie będę drążył.Jedynie co powiem niech mnie drzwi ścisna jak dopuszczę drugi raz do takiej akcji. Mam nauczkę aby samemu wyznaczać trasy, a najlepiej prowadzic patrole.

Strzelanie ASG

już napisałem czemu zostało ograniczone, ale zgadzam się w pełnej rozciągłości.

Sugestia

przyjeta

Generalnie również jestem średnio zadowolony z akcji, cieszę się jednak że udało się wielu osobom dostarczyć nowych przeżyć i wiedzy, która zapadnie na długo w pamięć.Pomimo niektórych niedociągnięć, z powodu braku mojej kontroli nad sytuacją, wiele akcji wypaliło i były prawdziwym sukcesem z którego mozna czerpac doświadczenie i przyjemnosć przeżycia. Osobiscie nie jestem zwolennikiem fizolstwa, które tak jakoś się wkradło w ten obóz. Myślę że warunki letnie umożliwią lepsze wykonanie i wykonywanie ćwiczeń, zmiejszą zapotrzebowanie na drogi wysokiej klasy sprzęt, rozwiążą problem zakwaterowania (NSy), do tego jednak trzymanie się jednego programu bez podziału na grupe zaawansowaną, rozwiąże kwestie braku cwiczeń zgrywających (przewiduje grupy równorzedne), nie będzie wymagania ograniczenia grupy ponieważ treningi bedzie można organizować na zewnątrz na trawce. Podział na drużyny musi zostać utrzymany w celach organizacyjnych i frontowych/symulacyjnych, tylko bedzie trzeba uważać by niedoszło do chorej konkurencji pomiedzy nimi. Niestety lokalne grupy nie są zainteresowane współdziałaniem, jesli jednak tutaj znajda się chetni odwiedzenia nas w ostatnią dobę obozu to napewno jest to coś do wykorzystania.
Avatar użytkownika
Sylwester
kapral
 
Posty: 288
Dołączył(a): 24 cze 2008, o 08:59
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Grey » 23 lut 2009, o 10:44

Sylwku, ja po tym obozie zaliczam się do przyjaciół tej inicjatywy i jeśli będziesz chętny, to chętnie pomogę w organizacji OPFORa na następny obóz na ostatnią misję. I szczerze będę polecał twój obóz wszystkim zaczynającym milsimy, bo naprawdę warto. Sam sporo się dowiedziałem - może po prostu za wiele się spodziewałem i stąd poczucie lekkiego 'niedopchnięcia' ;)
Obrazek
Avatar użytkownika
Grey
st. sierżant sztabowy
 
Posty: 1189
Dołączył(a): 3 cze 2006, o 17:50

Postprzez Sylwester » 23 lut 2009, o 10:50

Wcale w to nie wątpie i bardzo Grey potrzebuję konstruktywnej krytyki, jak równierz zaangazowanych osób na których można liczyć. Zatem na pewno przy letnim obozie chetnie wyślę ci plan konspekt do przejrzenia i jeżeli coś bedę potrzebował to będę prosił o pomoc. Przy okazji bardzo dziękuję wszystkim zaangażowanym w tym jak i nastepnym obozie myslę że wspólnymi siłami ta impreza ma szanse być jedną z najlepszych w kraju.
Avatar użytkownika
Sylwester
kapral
 
Posty: 288
Dołączył(a): 24 cze 2008, o 08:59
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Yarlan » 23 lut 2009, o 11:24

Jest szansa na 'najlepsza' - jeżeli zrezygnujemy z usług MONu ;) Przepraszam wszystkich, ale nieświadom poziomu wyszkolenia naszej armii. Cisnąłem Sylwka by było jak najwięcej zajęć z 'zawodowcami z MON'... no i niestety odbiło się to czkawką :/

Co do WFów wieczornych i porannych - TAK, na pewno nie mniej, jak już to więcej.

Marsz kondycyjny - jak dla mnie bomba - właśnie na takich zasadach i w takiej formie jak się odbył.

Misja końcowa - mimo zgrzytów i niewypału - jak dla mnie było super. Sylwek - 2 z 3 punktów ewakuacyjnych zostały osiągnięte (przejazd kolejowy i stacja kolejowa), poza tym pokonaliśmy najgroźniejszego przeciwnika - czyli warunki atmosferyczne 8).
Obrazek
Avatar użytkownika
Yarlan
chorąży
 
Posty: 1418
Dołączył(a): 21 lip 2005, o 13:22
Lokalizacja: Kompania Nigdy Już

Postprzez Kutronex » 23 lut 2009, o 11:56

Dobra aparatowcy wyskakiwać z linkami :D
Kutronex
master of jojo
 
Posty: 90
Dołączył(a): 8 maja 2008, o 22:11
Lokalizacja: Łaskarzew

Postprzez Coen » 23 lut 2009, o 12:38

Mam nadzieje ze uda mi sie wygospodarowac czas,kasiorke i wyrwac na nastepne szkolenie bo od jakiegos czasu mam ochote na taki wypad :)
Avatar użytkownika
Coen
st. sierżant sztabowy
 
Posty: 899
Dołączył(a): 5 cze 2006, o 17:32
Lokalizacja: R.R.T.S.

Postprzez Sylwester » 23 lut 2009, o 15:32

Zapraszam serdecznie jestem pewien, że z chłopakami tutaj dojdziemy do takiej formy tej akcji, aby była interesująca dla jak najwiekszej ilości chetnych.
Avatar użytkownika
Sylwester
kapral
 
Posty: 288
Dołączył(a): 24 cze 2008, o 08:59
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Coen » 23 lut 2009, o 16:56

Jak sie da to ode mnie z teamu doszloby pare osob :wink: Kiedy opcjonalnie planowane by bylo kolejne takie szkolenie?
Avatar użytkownika
Coen
st. sierżant sztabowy
 
Posty: 899
Dołączył(a): 5 cze 2006, o 17:32
Lokalizacja: R.R.T.S.

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Szkolenia

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości

cron