Świece dymne

pamiętajcie że najważniejszą zasadą używania pirotechniki w airsofcie powinno być bezpieczeństwo

Moderatorzy: Królik, Foka, Escalon, Gawon

Postprzez schlingel » 17 maja 2005, o 17:54

Wiedzą i nie raz się przekonali , a robią bo ... nie wiem :) może lubią a może chcą się popisać a może z nudów ...

UWAGA ROBIĄCY ŚWIECE DYMNE W DOMU... PO CO JE ROBICIE? :)
Avatar użytkownika
schlingel
zielenina
 
Posty: 19
Dołączył(a): 4 maja 2005, o 15:39
Lokalizacja: Wawa

Postprzez Tadeusz » 17 maja 2005, o 17:55

BMP_Tom napisał(a):Airsoft jest tak niebezpieczny, że znacznie więcej wypadków jest od jazdy na rowerach niż w asg :P


w sumie racja
Avatar użytkownika
Tadeusz
Szi-Fu
 
Posty: 2837
Dołączył(a): 16 gru 2004, o 16:44
Lokalizacja: BRT 101

Postprzez GRD » 17 maja 2005, o 19:01

schlingel napisał(a):UWAGA ROBIĄCY ŚWIECE DYMNE W DOMU... PO CO JE ROBICIE? :)


Dobre pytanie ...
GRD
st. sierżant sztabowy
 
Posty: 1032
Dołączył(a): 9 maja 2005, o 23:24

Postprzez drizzt » 18 maja 2005, o 15:14

Ja robię dla bajeru ale nie traktuje ich aż tak poważnie w sensie taktycznym. Coś może sobie podymić w wolnym czasie. Jak kupi się świece WP to są dopiero zadymiaki. i wtedy mozna działać
Avatar użytkownika
drizzt
st. sierżant sztabowy
 
Posty: 935
Dołączył(a): 10 sty 2005, o 17:34
Lokalizacja: BRT 102

Postprzez Piciu » 18 maja 2005, o 16:42

Swiece domowej roboty nie są po to, aby sie za nimi kryć. o nie... One są po to aby wrzucić je przeciwnikowi na pozycje żeby to on nic nie widział - i to działa.
Poza tym, świec używa sie głównie w budynku (teraz, nei w zimie).
Dla tych co sądzą inaczej - pozdrawiam i życze nie spalenia lasu. Póki pada - to sie nie zdarzy. Ale potem? I nawet wojskowe świece wytwarzają takie ilości ciepła że w lesie jest to niebezpieczne.
Regulamin ASG:
• Jeżeli zbyt blisko ciebie pojawi się gracz, wycofaj się, użyj dodatkowej (słabszej) broni jeśli ją posiadasz. W ostateczności - daj się zastrzelić.
Avatar użytkownika
Piciu
plutonowy
 
Posty: 321
Dołączył(a): 18 gru 2004, o 22:06
Lokalizacja: Renegaci

Postprzez Piasecznik » 17 cze 2005, o 10:35

BMP_Tom napisał(a):Airsoft jest tak niebezpieczny, że znacznie więcej wypadków jest od jazdy na rowerach niż w asg :P

Pech polega na tym że jeżdżących na rowerach jest tysiące razy więcej.
Avatar użytkownika
Piasecznik
strzelec
 
Posty: 174
Dołączył(a): 16 gru 2004, o 17:18
Lokalizacja: Piaseczno

Postprzez Damiano » 2 wrz 2005, o 18:54

stary temat ale i ja cos powiem: zrobilem kilka swiec dymnych w rolkach od papieru toaletowego owinietego izolacja - dymilo calkiem przyjemnie, lecz temperatura spalania byla taka, ze z rezultacie rolka stawala w ogniu
pozniej zrobilem to samo tyle ze w puszce po redbullu - efekt ten sam, pusza sie topila.
boje sie ich teraz uzywac zeby nie wywolac pozaru :?
Avatar użytkownika
Damiano
plutonowy
 
Posty: 368
Dołączył(a): 8 sie 2005, o 20:27
Lokalizacja: [A.R.M] Piaseczno

Postprzez Gawon » 2 wrz 2005, o 22:38

ja kiedys malo co nie sfajczyłem lasu w modlinie ale na szczeście Tadeusz uratował sprawe.

Wniosek: Petardy najlepiej jest kupowac i to te PRO.
Zanim sie ją rzuci przewidziec gdzie upadnie i czy cos zapali.
Tak jak powiedział Piciu, w lato najlepiej dać sobie spokój z samoróbami.
Obrazek
Gawon
st. sierżant sztabowy
 
Posty: 721
Dołączył(a): 16 mar 2005, o 00:16

Postprzez Devil » 4 wrz 2005, o 00:37

Tia, a co się działo wczoraj w Czosnowie? KTOŚ... używał petard...
Proszę mnie szukać na W2.
Devil
wredny malkontent
 
Posty: 1780
Dołączył(a): 24 kwi 2005, o 13:17
Lokalizacja: weekend-warriors.pl

Postprzez Gawon » 4 wrz 2005, o 10:13

taaa ja używalem bo widziałeś kiedyś wojne okopową bez granatów :!: :?: (bo przecież czołgów nie mamy :( )

a że ludzie w polsce są zawistni i złośliwi to nasyłają policje na młodzież i starszych bawiącą sie w asg i rzucająca petardy hukowe 300m od zabudowań ZAMIAST jak przykładny polak nap...dalać wóde lub alpagi pod sklepem albo jarac skuny po klatkach schodowych

dzień świra nadchodzi
Ostatnio edytowano 4 wrz 2005, o 10:20 przez Gawon, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek
Gawon
st. sierżant sztabowy
 
Posty: 721
Dołączył(a): 16 mar 2005, o 00:16

Postprzez Devil » 4 wrz 2005, o 10:18

Gawon, chodzilo mi o te płomyczki widoczne w pewnym momencie na ścieżce, które Człopiur zasypywał saperką.
Proszę mnie szukać na W2.
Devil
wredny malkontent
 
Posty: 1780
Dołączył(a): 24 kwi 2005, o 13:17
Lokalizacja: weekend-warriors.pl

Postprzez Gawon » 4 wrz 2005, o 10:25

to pewno jakieś swiece dymne, ja osobiście przekonałem jedneko kolege żeby wczoraj nie używał świec dymnych (samorubek)

a jesli chodzi o moje mark V to jeszcze nigdy nie podpalily niczego i dlatego są mark V. Mark IV miały draske która po upadku wypadala zapalając czasmi sciółke leśną
Obrazek
Gawon
st. sierżant sztabowy
 
Posty: 721
Dołączył(a): 16 mar 2005, o 00:16

Postprzez Devil » 4 wrz 2005, o 10:31

No przecież, że świece... Do Mark-ów nic nie mam, poza tym, że nie lubię być w okolicy miejsca upadku...
Proszę mnie szukać na W2.
Devil
wredny malkontent
 
Posty: 1780
Dołączył(a): 24 kwi 2005, o 13:17
Lokalizacja: weekend-warriors.pl

Postprzez Gawon » 4 wrz 2005, o 10:42

ale taka sytuacje generuje sporo adrenalinki i o to chodzi :twisted:

ja dostałem granatem miedzyinnymi od Cohortesów i bylem pod wrażeniem celnosci rzutu próbowałem spierzać ale niebyło jak :)
Obrazek
Gawon
st. sierżant sztabowy
 
Posty: 721
Dołączył(a): 16 mar 2005, o 00:16

Postprzez Tadeusz » 5 wrz 2005, o 11:38

na strzelankach do użytku dopuszczone sa tylko świece dymne sprzedawane w licencjonowanych sklepach z pirotechniką
do naszych potrzeb najlepsze (i myślęże tak na prawde jedyna) są wojskowe świece dymne biale, sprzedawane w zestawach po trzy za 105zł opakowanie. nie sa toksyczne i takie tam

pozdrawiam

P.S. świec dymnych uzywa sie tylko na wolnhym powietrzu. niedopuszczalne jest ich wrzucanie do pomieszczeń i budynków
tel: 501 52 52 05
gg: 5068966
Avatar użytkownika
Tadeusz
Szi-Fu
 
Posty: 2837
Dołączył(a): 16 gru 2004, o 16:44
Lokalizacja: BRT 101

Postprzez Dalej » 5 wrz 2005, o 11:45

sing with me:

We don't need the forest let the mother *eeee* burn,
burn motherforest,
burn

A tak na serio. Co sądzicie o robieniu świec z puszek po Coffe Kick (to takie małe metalowe puszki, trochę jak te od dopalaczy).
Odłożyłem se trochę i myślałem że były by bezpieczniejsze, ciężej coś podpalić taką świecą.
Avatar użytkownika
Dalej
.....................
.....................
 
Posty: 3487
Dołączył(a): 5 cze 2005, o 16:05
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Tadeusz » 5 wrz 2005, o 12:10

nie robimy swiec dymnych. kupujemy je w sklepie
pozdro
tel: 501 52 52 05
gg: 5068966
Avatar użytkownika
Tadeusz
Szi-Fu
 
Posty: 2837
Dołączył(a): 16 gru 2004, o 16:44
Lokalizacja: BRT 101

Postprzez Damiano » 5 wrz 2005, o 20:24

wszystkie puszki po napojach sie topia, odradzam!
Avatar użytkownika
Damiano
plutonowy
 
Posty: 368
Dołączył(a): 8 sie 2005, o 20:27
Lokalizacja: [A.R.M] Piaseczno

Postprzez S.G.S_mlody » 21 wrz 2005, o 13:05

Pozwole sobie odswiezyc temat.. Czytajac kocopoły, ze swieca dymna domowej roboty moze wybuchnac nie moge sie powstrzymac od komentaza. Czy ci ktorzy tak twierdza maja chocby znikome pojecie o pirotechnice? Zeby nastapil wybuch proch (w tym przypadku saletra+cukier puder+sól(doskonale tlumi ogien dajac jeszcze wiecej dymu)+ew. barwnik) musi byc zamkniety w BARDZO szczelnym pojemniku aby po odpaleniu wytworzyc wystarczajace cisnienie aby ten pojemnik rozerwac. Po pierwsze nikt tak nie zawija swiec dymnych, bo nie dosc ze trzebaby nawinac ze 2 rolki tasmy klejacej to jeszcze doprowadzic zapalnik (lont, zapalka sztormowa) tak, aby po odpaleniu prochu od zapalnika cisnienie nie wydostalo sie poprzez otwor przez ktory zapalnik zostal umieszczony w srodku. Po drugie i chyba najwazniejsze... Proch dymny NIE JEST W STANIE wytworzyc odpowiednio duzego cisnienia w tak krotkim czasie (czasie potrzebnym do przepalenia "obudowy" swiecy) aby rozerwac "obudowe".. Poprostu pali sie zbyt wolno! Do tego potrzeba conajmniej czarnego prochu, ale to juz inna bajka.. Mysle ze rozwialem wszelkie watpliwosci odnosnie samorobek? :wink:
Avatar użytkownika
S.G.S_mlody
zielenina
 
Posty: 7
Dołączył(a): 8 sie 2005, o 15:24
Lokalizacja: skarżysko kamienna

Postprzez Dalej » 21 wrz 2005, o 14:59

Właściwie mówisz słusznie, tylko mylisz nazwy.
Proch dymny to to samo proch czarny.
Proch bezdymny to np. proch nitrocelulozowy, używany jako środek miotający we współczesnej broni palnej.
A proch dymny/czarny to proch używany do broni "czarnoprochowej", i z pewnością był by w stanie wysadzić pojemnik.
Na szczęście żadnego prochu przy produkcji świec się nie używa (o ile mi wiadomo).
Avatar użytkownika
Dalej
.....................
.....................
 
Posty: 3487
Dołączył(a): 5 cze 2005, o 16:05
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Devil » 21 wrz 2005, o 21:05

A że nasze hobby opiera się w wielu istotnych punktach, na zaufaniu, to nie będziemy rozbierać każdej świecy jaka się pojawia na strzelance. Choć może powinniśmy, aby mieć pewność, że nikt nie chce zrobić bliźniemu kuku...
Proszę mnie szukać na W2.
Devil
wredny malkontent
 
Posty: 1780
Dołączył(a): 24 kwi 2005, o 13:17
Lokalizacja: weekend-warriors.pl

Postprzez S.G.S_mlody » 22 wrz 2005, o 00:41

Dalej, piszac proch dymny mialem na mysli proch oparty na saletrze i cukrze (i to tez wspomnialem) uzywany powszechnie do chalupniczego wytwarzania swiec/granatow dymnych... Proch czarny to przeciez zupelnie inny sklad, wiec nie myle nazw.. :wink:
Avatar użytkownika
S.G.S_mlody
zielenina
 
Posty: 7
Dołączył(a): 8 sie 2005, o 15:24
Lokalizacja: skarżysko kamienna

Postprzez Tadeusz » 22 wrz 2005, o 11:55

S.G.S_mlody napisał(a):Dalej, piszac proch dymny mialem na mysli proch oparty na saletrze i cukrze (i to tez wspomnialem) uzywany powszechnie do chalupniczego wytwarzania swiec/granatow dymnych... Proch czarny to przeciez zupelnie inny sklad, wiec nie myle nazw.. :wink:


z saletry i cukru zrobisz silnik rakietowy nie swiece
zreszta plonne sa te dyskusje
na strzelanki sa dopuszczonE TYLKOSWIECE ZAKUPIONE W LICENCJONOWANYCH SKLEPACH Z PIROTECHNIKA!

pozdro
tel: 501 52 52 05
gg: 5068966
Avatar użytkownika
Tadeusz
Szi-Fu
 
Posty: 2837
Dołączył(a): 16 gru 2004, o 16:44
Lokalizacja: BRT 101

Postprzez Scott » 11 lis 2005, o 01:51

Przeczytałem czego używa GRD i wyszło mi (obym się mylił), że po 5pln to nic innego jak świece na myszy i nornice. Dla niewtajemniczonych i tych co nie czytali składu i instrukcji obsługi mam radę: lepiej skoczyć z wysokiego wiaduktu pod koła pociągu-efekt będzie szybszy i męczarnie ograniczone do minimum.
Scott LRT
Scott
kapral
 
Posty: 220
Dołączył(a): 27 kwi 2005, o 14:39
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Gawon » 11 lis 2005, o 11:08

panowie

powiem poraz niewiem który:

Swiece dymne kupuje sie w sklepie i to te lepsze bo tanie są do dupy.

dla czyjejś minimalnej oszczedności nie bedziemy ryzykować bezpieczeństwa zabawy w ASG

jak ktoś ma jeszcze jakieś "ALE" to niech wali na priva, umówimy sie na strzelanke i pogadany konstruktywnie
Obrazek
Gawon
st. sierżant sztabowy
 
Posty: 721
Dołączył(a): 16 mar 2005, o 00:16

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Pirotechnika

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

cron