Kwestia wyposażenia i równowagi stron

MILSIMowy Hyde Park

Moderatorzy: Python, Grey

Postprzez jackas » 5 lut 2009, o 22:42

Tak czytam i czytam, czasami próbując zabrać głos, ale widzę, że to nie ma większego sensu.
Co zaczyna się coś klarować, to od razu schodzi na dupę maryny i inne przyległości. Jednak forum to nie miejsce na tego typu dyskusje :(
Robal
Obrazek
Avatar użytkownika
jackas
strzelec
 
Posty: 199
Dołączył(a): 17 sty 2006, o 11:27
Lokalizacja: Siedlce

Postprzez moron » 5 lut 2009, o 22:47

nie noj w twarz nie ale mozna mu pomoc pasc na ziemie celujac w noge :)
Obrazek
Avatar użytkownika
moron
sierżant
 
Posty: 490
Dołączył(a): 2 lis 2007, o 13:21

Postprzez sobczaq » 5 lut 2009, o 22:49

Co do WZT - nie wiem, nie byłem. Śledziłem jedynie inny wątek na tym forum i pozwolę sobie przytoczyć wypowiedź Taty:
Nie byłem, nie widziałem, nie wymądrzam sie i nie mam zamiaru nikogo pouczać. Nie mam też zamiaru bronic swoich kolegów. Ale jako warriorowy Ezop opowiem bajkę z morałem, a w zasadzie opiszę fakt z TET2.

Chodziło o kontakt ogniowy pomiędzy 10th/RU a KNJ. Opowiadał mi wówczas Świerzy jak natkneli się na KNJ. Nastapiła wymiana ognia a Nigdy Juże weszły tedy na minę.
" Po czym mina zaczy na wyć a ten który wdepnał zniknął i wiecej sie nie pojawił" powiedział mi Freshu z domieszką tonu sugerującego brak fairplay. Tak sie akurat złozyło że dokładnie w tych samych chwilach miałem z Wieszakiem połaczenie na radiostacji dalekiego zasiegu (czyli Gieesemie Smile ). Razem z Mackoffem słuchalismy rozmowy niczym najprawdziwszej transmisji z pola walki.
"Co to, k...?!" i pisk miny.
Wieszak: "Mina. Jestes ranny! Ciagnij kartę!"
Ranny padł (jak to ranny, pociagnął karte, po czym został optarzony i wyewakuowany.

Teraz morał: jeżeli opisywana historia wyglądała diametralnie róznie widziana przez ludzi oddalonych od siebie o 30m w jasny dzień, generując przypuszczenia o terminatorkę, to tym bardziej mogła wyglądać dziwnie sytuacja w nocy.

Doświadczenie airsoftowe nauczyło mnie jednego: wśród ludzi od dawna uprawiających i lubiacych airsoft termosowanie NIE ISTNIEJE. Istnieje tylko nasze wyobrażenie na temat zachowania wystrzelonych przez nas plastikowych kulek. Lub terminatorka "przypadkowa" (nie zauważenia postrzału spowodowane skupieniem uwagi na czymś innym, szybkie wycofywanie się, postrzał w plecak etc).


Moje zainteresowanie incydentem, co do którego masz wątpliwości, wynika z tego, że dotyczy moich przyjaciół. Możesz to nazwać kumplostwem, układem i brakiem obiektywizmu, ale razem z Cezarem strzelam się od ponad 4 lat. NIGDY nikt nie posądził go o celową terminatorkę.
Jeśli chodzi o pozostałe osoby, znam je krócej, ale byłem z nimi na bardzo wielu imprezach i szkoleniach i tak samo mogę za te osoby poświadczyć swoim dobrym imieniem, że grają od bardzo dawna i zawsze uczciwe.
Ty zacząłeś dyskusję odbiegającą od tematu, ale jak jużpowiedziałem dotyczy ona ludzi, z którymi gram w AS dłużej niż z Tobą.
Jeśli chodzi o zachowania niezgodne z zasadami - kiedy wpadliście w naszą zasadzkę na drodze podczas TET-a 2, otrzymaliście bardzo silny ostrzał z 3, idealnie wycelowanych RKMów. Skutek - 1 KIA reszta RL. Czemu? Bo po każdej serii nie ciągnęliście kolejnych kart. I gdzie tu realizm i gra zgodnie z zasadami?
Jednocześnie chciałbym podkreśli, że nie mam ani do Ciebie ani do was jako RIR-u jakichkolwiek osobistych żali, pretensji ani nic w tym stylu i nei mam zamiaru się o nic kłócić. Staram sietylko przytoczyć rzeczowe argumenty w rozpatrywanej kwestii, a także bronię dobrej opinii moich przyjaciół, bo jak już napisałem, osobiście mogę zaświadczyć o ich fair play`u. Jeśli chcesz kontynuować ten temat to zapraszam na PW - powyższe napisałem na forum publicznym z racji tego, że dotyczy publicznej opinii o znanych mi osobach.

EOT

Co do balistyki - nie chcę niczego doprowadzać do absurdu, tylko zwrócić uwagę, że żeby coś było w naszym przypadku możliwe do odegrania, musimy pójść na pewne ustępstwa, które nie zostały określone wczoraj, tylko wypracowane przez osoby bawiące się w MilSimy podczas wielu imprez.
Obrazek
sobczaq
strzelec
 
Posty: 191
Dołączył(a): 14 maja 2005, o 22:29
Lokalizacja: 10th Mountain / PL / O3S / SOF / HGW :P

Postprzez mackoff » 5 lut 2009, o 23:06

Zgoda co do EOT - i to ostatecznego. Nie mam zamiaru więcej wracać do sprawy.

że żeby coś było w naszym przypadku możliwe do odegrania, musimy pójść na pewne ustępstwa, które nie zostały określone wczoraj, tylko wypracowane przez osoby bawiące się w MilSimy podczas wielu imprez.


To wcale nie znaczy że są najlepsze i nie wymagają modyfikacji - zresztą sam to wcześniej przyznałeś.

Co do balistyki to czy w ogóle ktoś jeszcze widzi taką potrzebę żeby zmienić zasady?

Może mamy w tym gronie ludzi którzy wiedzą co to znaczy dostać amunicją karabinową w płytę balistyczną?

Czy to rzeczywiście "siniak" i nawet nie ma co się przejmować - nie chcę mi się wierzyć naprawdę patrząc na statystyki zgonu z AFG i IRQ - Ci ludzie nader często giną także w przypadku pospolitych "firefight".

Co do drugiego tematu to gorące wydają się być też miny w zasadach CCS.

Jakim cudem można wyjść ze spotkania z miną przeciwpiechotną z RC nogi! Też chyba coś nie jest do końca ok - czy nie powinno być np. WZW bez względu na cokowiek? Takie miny w większości przypadków mają taką siłę że raczej nie pozwalają żołnierzowi na dalszą walkę.

Jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Dla mnie ewidentnie do zmiany.
Obrazek
Avatar użytkownika
mackoff
plutonowy
 
Posty: 399
Dołączył(a): 1 kwi 2006, o 03:49
Lokalizacja: Royal Irish Rangers

Postprzez Python » 5 lut 2009, o 23:25

mackoff napisał(a):To wcale nie znaczy że są najlepsze i nie wymagają modyfikacji - zresztą sam to wcześniej przyznałeś.

Co do balistyki to czy w ogóle ktoś jeszcze widzi taką potrzebę żeby zmienić zasady?

Może mamy w tym gronie ludzi którzy wiedzą co to znaczy dostać amunicją karabinową w płytę balistyczną?

Czy to rzeczywiście "siniak" i nawet nie ma co się przejmować - nie chcę mi się wierzyć naprawdę patrząc na statystyki zgonu z AFG i IRQ - Ci ludzie nader często giną także w przypadku pospolitych "firefight".


Mam wrażenie, że zapominasz że po dostaniu w płytę LOSUJEMY KARTĘ.

A więc możesz otrzymać WZW,RC i RL - a tylko w 1/3 przypadków nic Ci nie będzie.



mackoff napisał(a):Co do drugiego tematu to gorące wydają się być też miny w zasadach CCS.

Jakim cudem można wyjść ze spotkania z miną przeciwpiechotną z RC nogi! Też chyba coś nie jest do końca ok - czy nie powinno być np. WZW bez względu na cokowiek? Takie miny w większości przypadków mają taką siłę że raczej nie pozwalają żołnierzowi na dalszą walkę.

Jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Dla mnie ewidentnie do zmiany.


Takie miny ? Czyli jakie ? Zrobione z opakowania po jogurcie ?
Mamy jakieś "uśrednione-standardowe" miny które zadają takie rany a nie inne.
Jeśli zrobimy miny dające zawsze WZW to każdy mislim sprowadzi się do stawiania min (które kosztują 2zł/szt). I będziemy mieli milsim - ale spod Verdun.

Pamiętaj, że min nie można w naszych warunkach zniszczyć np. bangalorem, albo odciągów granatem - bo nie tworzą fali uderzeniowej.

Coś za coś.

Jest jak na razie niezły kompromis - niezły bo WZBOGACA grę, ale jej nie niszczy.
Python
kapitan
 
Posty: 5742
Dołączył(a): 3 sie 2005, o 17:34

Postprzez sobczaq » 5 lut 2009, o 23:27

Cieszę się, że mogliśmy sobie pewne rzeczy spokojnie wyjaśnić :)
Z tego co pisał Case, ostatnio gdzieś wyjechałeś i nie śledziłeś forum - proponuję zapoznać się z ostatnimi tematami dotyczącymi min i amunicji, a przede wszystkim zaproponowanego przez Pythona sposobu wprowadzania zmian do zasad CCS`a.
Dyskusja dot. interesujących Cię kwestii toczy się cały czas zarówno w tym jak i w innych wątkach... Nie wiem co z niej wyniknie, ale wiem, że nie przestaniemy się dobrze bawić na milsimach, grając na takich czy innych zasadach, czego wszystkim zainteresowanym jak i sobie życzę :)

Edit: wszystko powyższe tyczy się oczywiście postu Mackoffa.
Obrazek
sobczaq
strzelec
 
Posty: 191
Dołączył(a): 14 maja 2005, o 22:29
Lokalizacja: 10th Mountain / PL / O3S / SOF / HGW :P

Postprzez Swierzy » 5 lut 2009, o 23:31

Cezar niestety ale nie widziałem jak padacie przy bunkrze 5 także w przypadku FF w plecy z 3 metrów (nawet jeśli przy gościu był medyk choć tego też nie widziałem). A przecież patrząc na Waszą statystykę ran podczas tej walki to ktoś powinien się chociaż zatrzymać....


Podobno byles w bunkrze... nadal masz PEWNOSC czy moze wallhack'a? :lol:
Obrazek
'Cause napalm sticks to kids..
Decima division de infanteria de montana
Swierzy
sierżant
 
Posty: 459
Dołączył(a): 23 lut 2007, o 13:43
Lokalizacja: Jellystone Park - Home of R3c0n & Sn1p3rZ

Postprzez mackoff » 5 lut 2009, o 23:36

Python ale to że są po Jogurcie o niczym nie świadczy - kulki są z plastiku i co z tego?

Symulują przecież pocisk - tak samo jogurt powinien symulować minę przeciwpiechotną IMO.

Jeśli zrobimy miny dające zawsze WZW to każdy mislim sprowadzi się do stawiania min (które kosztują 2zł/szt). I będziemy mieli milsim - ale spod Verdun.


Wykorzystanie min jest zawsze ograniczone - a każda wojna pokazuje jak krwawe zbierają one żniwo.

Moje zdanie jest takie - jeśli staramy się robić symulacje to miny powinny powodować cięższe obrażenia niezależne od pancerza.

Pamiętaj, że min nie można w naszych warunkach zniszczyć np. bangalorem, albo odciągów granatem - bo nie tworzą fali uderzeniowej.


Czy w Twoim rozumieniu oznacza to że należy je "rozbrajać siłą żywą"? Nie rozumiem chyba jaki to co piszesz ma wpływ na kwestie min. Przecież w większości przypadków można je poprostu ominąć.

Co do Verdiun to nie przesadzaj - milsimy są zazwyczaj na takich terenach że nie możesz pokryć ich tak gęsto minami. Zresztą jakby miało tak być i psuć grę to ludzie już teraz by to robili i minowali na potęgę (wiadomo przecież że 2 x RC jest lepsze od 1 x RC). Jeżdże często na mazowieckie CCS i tego nie widzę.

Nie bałbym się więc tego...to wręcz przeciwnie spowodowałoby bardziej taktyczną rozgrywkę IMO. Ludzie bardziej patrzyliby pod nogi wiedząc że taka mina oznacza dla nich koniec gry (tak jak w realu in most cases).

Podobno byles w bunkrze... nadal masz PEWNOSC czy moze wallhack'a? Laughing


Świerzy skończ bo nic nie wskurasz taką gadką jeśli chcesz wiedzieć skąd moja pewność to zapraszam na PW.
Obrazek
Avatar użytkownika
mackoff
plutonowy
 
Posty: 399
Dołączył(a): 1 kwi 2006, o 03:49
Lokalizacja: Royal Irish Rangers

Postprzez moron » 5 lut 2009, o 23:41

mackoff napisał(a):Python ale to że są po Jogurcie o niczym nie świadczy - kulki są z plastiku i co z tego?

Symulują przecież pocisk - tak samo jogurt powinien symulować minę przeciwpiechotną IMO.

Jeśli zrobimy miny dające zawsze WZW to każdy mislim sprowadzi się do stawiania min (które kosztują 2zł/szt). I będziemy mieli milsim - ale spod Verdun.


Wykorzystanie min jest zawsze ograniczone - a każda wojna pokazuje jak krwawe zbierają one żniwo.

Moje zdanie jest takie - jeśli staramy się robić symulacje to miny powinny powodować cięższe obrażenia niezależne od pancerza.

Pamiętaj, że min nie można w naszych warunkach zniszczyć np. bangalorem, albo odciągów granatem - bo nie tworzą fali uderzeniowej.


Czy w Twoim rozumieniu oznacza to że należy je "rozbrajać siłą żywą"? Nie rozumiem chyba jaki to co piszesz ma wpływ na kwestie min. Przecież w większości przypadków można je poprostu ominąć.

Co do Verdiun to nie przesadzaj - milsimy są zazwyczaj na takich terenach że nie możesz pokryć ich tak gęsto minami. Zresztą jakby miało tak być i psuć grę to ludzie już teraz by to robili i minowali na potęgę (wiadomo przecież że 2 x RC jest lepsze od 1 x RC). Jeżdże często na mazowieckie CCS i tego nie widzę.

Nie bałbym się więc tego...to wręcz przeciwnie spowodowałoby bardziej taktyczną rozgrywkę IMO. Ludzie bardziej patrzyliby pod nogi wiedząc że taka mina oznacza dla nich koniec gry (tak jak w realu in most cases).
jak chcesz wiekszyc ich "moc" to musisz zwiekszyc dotkliwosci zwiazane z ich transportem czyli powinny byc wieksze/ciezsze...
Obrazek
Avatar użytkownika
moron
sierżant
 
Posty: 490
Dołączył(a): 2 lis 2007, o 13:21

Postprzez Python » 5 lut 2009, o 23:42

Mack, kwestie min obgadywaliśmy z mojego wniosku.... tak się skłąda że chciałem ograniczyć ich używanie.

Ty uważasz, że powinny być silniejsze.

Jak widzisz, jeden temat - a diametralnie różne wnioski.


Pisałem o granatach, bo powiedzmy że ktoś postawi poel minowe a druga strona MUSI je ręcznie rozminować, bo nie może granatem - to JEST duże utrudnienie.


Na razie jednak, zostawimy miny w spokoju, zbierając dalsze info z pola.
Python
kapitan
 
Posty: 5742
Dołączył(a): 3 sie 2005, o 17:34

Postprzez mackoff » 5 lut 2009, o 23:45

Pyth podobnie jest z granatami. :wink:

Też niosą śmierć a u nas często śmiech. :wink:
Obrazek
Avatar użytkownika
mackoff
plutonowy
 
Posty: 399
Dołączył(a): 1 kwi 2006, o 03:49
Lokalizacja: Royal Irish Rangers

Postprzez Templar » 6 lut 2009, o 00:06

Tak w kwestii płyt- czytałem kiedyś statystyki zgonów w Iraku. Niestety nie jestem w stanie ich w chwili obecnej znaleźć i zacytować.
Wynikało z nich ze od postrzałów ginie jakieś 5-10% żołnierzy. Pozostali to przede wszystkich IED (~70%), rozbite śmigłowce, wypadki w koszarach (sporo).
Jeśli chodzi o same postrzały- jakieś 90% zgonów to postrzały w głową lub pod pachę. Śmierć na skutek szoku wywołanego trafieniem w płytę lub penetracji to około 1%.
Jeśli masz jakieś inne dane a nie relacje "kolega kolegi mi kiedyś na imprezie powiedział" podziel się nimi.
Avatar użytkownika
Templar
chorąży
 
Posty: 1312
Dołączył(a): 31 maja 2005, o 11:54
Lokalizacja: 10th mountain

Postprzez mackoff » 6 lut 2009, o 00:31

Templar poproszę o tekst źródłowy - będę wdzięczny.

Jeśli to prawda to trzeba wprowadzić dodatkową kartę "strzał pod pachę" - bo to całkiem niezły odsetek z tego wynika. :wink:

Tak na serio to nadal uważam że trzeba jakoś ograniczyć tą balistykę zasadami - momentami to po prostu jak pisałem jest nierealne bo ludzie nic sobie nie robią z trafień.

Może propozycja Fenrisa żeby nieważne jaki pancerz dawał jedynie -1 jest dobra? Może propozycja aby każdy strzał w pancerz dawał minimalne obrażenia (RL) jest dobra? Może kumulatywność ran po strzale w pancerz jest dobra (tzn. 1 wsze trafienie -2, drugie -1 trzecie - 0) - tak aby oddać te połamane żebra itp.

Nie wiem co jest dobre - należałoby się nad tym zastanowić.

Ale mam przekonanie że to powinno być zmienione...może oprócz losowania kart jakaś przymusowa czasowa posiadówa na ziemi?
Obrazek
Avatar użytkownika
mackoff
plutonowy
 
Posty: 399
Dołączył(a): 1 kwi 2006, o 03:49
Lokalizacja: Royal Irish Rangers

Postprzez CASE » 6 lut 2009, o 00:36

sobczaq napisał(a):Jeśli chodzi o zachowania niezgodne z zasadami - kiedy wpadliście w naszą zasadzkę na drodze podczas TET-a 2, otrzymaliście bardzo silny ostrzał z 3, idealnie wycelowanych RKMów. Skutek - 1 KIA reszta RL. Czemu? Bo po każdej serii nie ciągnęliście kolejnych kart. I gdzie tu realizm i gra zgodnie z zasadami?

Ja już się wypowiedziałem w tym temacie tyle razy, że mi się nie chce. Tym bardziej, że jest odgrzewany kotlet na ten obiad, przejadło mi się.
Sobczaq, tak tylko nadmienię (bo czuję się nieco wywołany) - podczas Waszego gromkiego ostrzału na TET, nie wiem jak inni, ale ja dostałem JEDNĄ (literalnie jedną) kulkę, smernęła mnie w rondo kapelusza. Prawdopodobnie rykoszet nawet, nie bezpośredni postrzał. Może byłem dobrze ukryty, miałem na plecach Ghillie i nie zaległem na drodze tylko już w trawie - nie wiem. A że RL? Cóż, wtedy było łatwiej wylosować RL, przypominam. Dwie godziny później jednak uczciwie wylosowałem WZW w plecak. To, że Maciek zdecydował o zejściu z pola walki 5 minut po wejściu na nie, też świadczy raczej o uczciwości ;)
Obrazek
Irish Bloody Irish
Avatar użytkownika
CASE
sierżant
 
Posty: 515
Dołączył(a): 12 sty 2008, o 21:22
Lokalizacja: Royal Irish Rangers

Postprzez moron » 6 lut 2009, o 00:38

Jeśli to prawda to trzeba wprowadzić dodatkową kartę "strzał pod pachę" - bo to całkiem niezły odsetek z tego wynika.
nie wydaje ci sie ze to przez to ze chodza w SAPI a glowa i pacha to (no moze poza pachwina) jedyne odsponiete smiertelne miejsca?
lawiej o KIA przy postrzale w glowe czy pache niz przy trafieniu w reke...

jesli to prawda co templar napisal to balistyka jest ok
(no moze poza tym ze ludzie nie siadaja na ziemi)
Obrazek
Avatar użytkownika
moron
sierżant
 
Posty: 490
Dołączył(a): 2 lis 2007, o 13:21

Postprzez sobczaq » 6 lut 2009, o 00:40

Ok, nie kwestionuję tego wcale. Wg. mnie, to po prostu kolejny przykład na to jak powstają sytuacje kwasogenne, a później wzajemne oskarżenia, będące jedynie wynikiem spotkań kuleczek z liśćmi i trawą :)
Peace.
Obrazek
sobczaq
strzelec
 
Posty: 191
Dołączył(a): 14 maja 2005, o 22:29
Lokalizacja: 10th Mountain / PL / O3S / SOF / HGW :P

Postprzez Cezar » 6 lut 2009, o 00:45

Templar poproszę o tekst źródłowy - będę wdzięczny.


Kto szuka nie błądzi :)

To tylko dwa przykłady ale poszukasz na tej stronie to znajdziesz więcej, ponadto Google Luke :) Trzeba tylko umieć zadać pytanie.

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/1830 ... rom=pubmed

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/1741 ... d_RVDocSum

Ponad to mam wrażenie, że nie chodzi o urealnienie ale od realnie i sprowadzanie milsima do systemu jeden strzał jeden trup, jakie wszystko było by wtedy proste :)

Ponadto po kiego grzyba dawać żołnierzom Kevlar i SAPI jeśli to taki badziewi co nie chroni, to trochę ekonomicznie nie uzasadnione
Obrazek
Uber BadAss
Avatar użytkownika
Cezar
st. sierżant sztabowy
 
Posty: 1159
Dołączył(a): 8 maja 2006, o 15:46
Lokalizacja: Platoon, O3S, SOF, RAS, LBO, RU, TG, 10th

Postprzez mackoff » 6 lut 2009, o 00:51

Znalazłem jakieś statystyki z 2006 z Iraku.

STATS

R.I.P. dla nich :(

Rzeczywiście widać że odsetek "small arms fire" jest niewielki....mniej więcej tak jak pisał templar.

Więc płyty może i dają odpowiednią ochronę - jestem w stanie się z tym zgodzić.

Ale ograniczenie wynikające z trafienia - czyli np. to że taki delikwent MUSI paść na ziemie/usiąść powinno IMO występować (nie obowiązywać bo obowiązywać ponoć obowiązuje....).

Nikt nie zachowuje się przecież jak robot na polu walki - kulki w naszym przypadku niekiedy pewnie na to pozwalają (bo przecież i tak mam -2).

Ostatnio zostało nadwyrężone moje zaufanie ale postaram się podejść do tematu balistyki na następnym milsimie bez uprzedzeń.
Obrazek
Avatar użytkownika
mackoff
plutonowy
 
Posty: 399
Dołączył(a): 1 kwi 2006, o 03:49
Lokalizacja: Royal Irish Rangers

Postprzez Wokash » 6 lut 2009, o 01:16

Ok. z tego wątku płyną dwa morały.
Jeden to to, że jest w miarę powszechna zgoda na opcję.
Prawdziwy kevlar - 1
Prawdziwa płyta - 1
3 kilowy symulator kevlaru - 1
2 kilowy symulator pojedyńczej płyty - 1

Drugi to to, że każdy wątek pozostawiony samopas skręca w kierunku gorzkich żali z ostatniej imprezy...

Oba warto zapamiętac.
Cenzura bywa zabawna... Jakbym chciał napisać, że pewne nowe forum ssie to i tak wyjdzie mi, że http://www.warrior.pl ssie...
Avatar użytkownika
Wokash
kapitan
 
Posty: 5977
Dołączył(a): 31 maja 2005, o 23:08
Lokalizacja: TG, MP, MoP, RE, CCS, BN, RG, SG, O3S, RAS, BET, PT, 3rdB HGW

Postprzez mackoff » 6 lut 2009, o 01:20

Wokash lobbuj w kapitule w kwestii min i granatów - powinny być bardziej letalne. :wink:
Obrazek
Avatar użytkownika
mackoff
plutonowy
 
Posty: 399
Dołączył(a): 1 kwi 2006, o 03:49
Lokalizacja: Royal Irish Rangers

Postprzez DrZeRT » 6 lut 2009, o 01:25

Statystyki

http://www.swivel.com/graphs/show/24171600

28% ofiar w SOF poniosło śmierć w wyniku ran postrzałowych (19% dla regularnej armi) 23% to wypadki lotnicze
To trochę czarny humor ale w amerykańskim SOF prawdopodobieństwo że cie zastrzelą jest tak samo duże, jak to że zginiesz w katastrofie lotniczej...


http://journal.medscape.com/viewarticle/558093_3
Przeprowadziłem się na W(eekend)-W(warriors).pl
Avatar użytkownika
DrZeRT
st. sierżant sztabowy
 
Posty: 741
Dołączył(a): 25 kwi 2006, o 09:37
Lokalizacja: Nieporęt/JS-2305 CIENIE

Postprzez Templar » 6 lut 2009, o 01:28

Adrenalina czasami sprawia że nie czuje się też innych rzeczy niż kulki:
http://www.snopes.com/photos/military/teeth.asp

A postrzał pod pachę powoduje tyle zgonów ponieważ:
-nie można w żaden sposób jej osłonić (pociski przez ramie przelecą)
-bardzo często powoduje przerwanie tętnicy- nie można założyć wtedy, podobnie jak na pachwinie, CAT'a i nieszczęśnik się wykrwawia.
-kolejne na jego drodze są płuca oraz serce

Konieczność losowania karty po otrzymaniu postrzału w płytę jest dla mnie aż zdecydowanie wystarczającym ograniczeniem- daje to mnóstwo czasu na "poprawkę" zmianę pozycji lub szybkie dobicie. Dla chcącego nic trudnego...
Zauważyłem że ludzie patrzą na pewne sprawy tylko z jednej strony- to mu daje tylko przewagę. Nikt już nie myśli o tym że jak się człowiek położy to wstać nie może, kolana po kilku godzinach siadają, kręgosłup odmawia współpracy, o bieganiu można zapomnieć a pot leje się ciurkiem… I to wszystko dla jakiś durnych -2 do obrażeń w określonych lokacjach (w które i tak nie dostaje się najczęściej- syndrom lewej ręki). Co z tego że łażąc w balistyce dostaje się częściej bo ciężej się schować (w ogóle ruszać…)?
Ostatnio edytowano 6 lut 2009, o 02:16 przez Templar, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Templar
chorąży
 
Posty: 1312
Dołączył(a): 31 maja 2005, o 11:54
Lokalizacja: 10th mountain

Postprzez v1nt3r » 6 lut 2009, o 01:42

mackoff napisał(a):Dlatego nasza symulacja z powodu płyt staje się trochę kulawa - androidy wiedzą że mają -2 a kulka nie ma takiej mocy co pocisk odpowiedniego kalibru.

Przykro mi ale ostatnio widac to nierealne podejście u ludzi z balistyką.


Jeżeli nazywasz mnie i moich znajomych z ekipy androidami - ok, potraktuję to jako żart.

Co do parcia na przód - wyobraź sobie że niektórzy mają inną taktykę niż Ty. Proponuję chociażby zajrzeć do podręcznika Grey'a. To parcie naprzód zazwyczaj nazywa się "attack" lub "hasty attack" zależnie od sytuacji w jakiej jest dany oddział. Chodzi o to, ażeby nie dać się wykrwawić w jakimś dole, tylko wywalczyć sobie inicjatywę, przejście, zwycięstwo...

Jeżeli rozmawiasz z wojskowymi pełniącymi obowiązki liniowe lub też trochę się zagłębisz w odpowiednią literaturę to okaże się że niewielu z nich powie Tobie iż zostali nauczeni siedzenia na dupie w miejscu i obrywania.

Proste? Więc proszę nas nie wyzywać od adroidów nawet w żartach i szanować to że agresywność działania jest wynikiem stosowania istniejącej taktyki wojskowej, a nie "widzimisie" terminatora.

Piszę to, ponieważ wielokrotnie poczułem się stroną jakiegoś dziwnego konfliktu, kimś, kogo usilnie próbujesz znieważyć - czy to poprzez obrażanie moich kumpli, podważanie sensu zasad tworzonych przez kilkadziesiąt osób (tak, tyle ich wzięło w tym udział!) i ciągłą konieczność udowadniania sobie i innym jakichś teorii... których po prostu nie widzę i nie rozumiem.

Forum powinno być płaszczyzną wymiany informacji, dyskusji i swego rodzaju kalendarzem połączonym z publicznym notatnikiem. W tym przypadku tworzy się z niego bagno w którym nie mam zamiaru siedzieć. Na tym kończę swoją wypowiedź - wy chcecie się bawić w "swoim sosie" - bawcie się. Wchodzić w drogę nie będę.

PS.
Oczywiście piszę żartem ale naprawdę jeśli ktoś założy SAPI i zrobi test z ostrą to mu uwierzę - inaczej to właśnie znaczy być kanapowym komandosem. Opierając się na filmikach z youtube.

Gratuluję inteligencji. Proponuję zapisać się na wycieczkę do afganu - bilety ponoć wręcz rozdają.
Po tej wypowiedzi, niezdementowanej - proponuję dla kolegi po prostu bana. Tak na wszelki wypadek, coby ktoś nieodpowiedni nie poczytał tego i źle nie odebrał. Środowisko i tak tkwi na kruchym lodzie...
Nie ma mnie już na tym forum. Szkoda, że Administratorzy i Twórcy tego znamienitego forum nie mają jaj...
Avatar użytkownika
v1nt3r
st. sierżant sztabowy
 
Posty: 669
Dołączył(a): 16 lis 2005, o 16:01
Lokalizacja: Blackwater / 7.PK

Postprzez Wieszak » 6 lut 2009, o 02:03

Panovla... Ja jestem poza tematem i walnę offtop, za co sorry

ale, ile tak można?

W ramach wyluzowania - komiks:
Obrazek

Wpadnijcie do nas do Błonia, na piwo. Pogadamy, damy se po ryju, damy komuś po ryju i moze skończy sie ten cały kabaret!!!
Obrazek
Avatar użytkownika
Wieszak
chorąży
 
Posty: 1334
Dołączył(a): 17 maja 2006, o 18:23
Lokalizacja: Ja sypiam w zsypie!

Postprzez Swierzy » 6 lut 2009, o 02:08

Wieszak znaczy sie ze promieniujesz z prawego oka? ;)

Powiem tak - Kwasy zalatwia sie na miejscu.
Ale jak ktos jednak jest internetowym kozakiem i zaczyna bardache na forum publicznym to niech ja tutaj zakonczy.

Najbardziej zenujace z tego wszystkiego jest to ze ilosc gowna wylewanego na tym podforum jest 10-krotnia wieksza niz przy okazji zwyklych strzelanek sobotnich (ktore ostatnio stoja na naprawde niezlym poziomie).

Zeby juz totalnie nie nawiazywac do shitu sprzed tygodnia dodam ze pr0pozycja Wokasha mi sie podoba i ja popieram.
Obrazek
'Cause napalm sticks to kids..
Decima division de infanteria de montana
Swierzy
sierżant
 
Posty: 459
Dołączył(a): 23 lut 2007, o 13:43
Lokalizacja: Jellystone Park - Home of R3c0n & Sn1p3rZ

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do MILSIM - luźne dyskusje

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości

cron